Noc sylwestrowa w Płocku i okolicach oznaczała dla policjantów wzmożoną służbę – od godz. 16:00 31 grudnia do godz. 8:00 1 stycznia funkcjonariusze przeprowadzili 112 interwencji, głównie w związku z zakłóceniami porządku publicznego, interwencjami domowymi oraz kontrolami drogowymi.
Z policyjnego podsumowania wynika, że w tym czasie obsługiwano zgłoszenia dotyczące m.in. awantur, naruszeń porządku i sytuacji wymagających natychmiastowej reakcji patroli. Wśród interwencji były też działania związane z bezpieczeństwem na drogach, w tym kontrole trzeźwości kierujących.
Interwencja w Wyszogrodzie po reakcji świadka
Około godz. 22:30 policjanci zostali wezwani do Wyszogrodu po zgłoszeniu od świadka, który podejrzewał, że kierowca może być nietrzeźwy. Z relacji wynika, że świadek zabrał kierującemu kluczyki i powiadomił policję, uniemożliwiając dalszą jazdę.
Na miejscu potwierdzono przypuszczenia: za kierownicą fiata siedział 37-letni mężczyzna, u którego stwierdzono ponad 2 promile alkoholu. Jak podano, nie posiadał też uprawnień do kierowania pojazdami.


W aucie była para 32-latków i 10-miesięczne dziecko
W pojeździe znajdowała się również para 32-latków sprawujących opiekę nad 10-miesięcznym dzieckiem. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu, a kobieta ponad 1,5 promila.
Dziecko – z objawami wyziębienia – zostało przekazane pod opiekę medyczną oraz socjalną. Z informacji przekazanej w policyjnym podsumowaniu wynika, że nocny wyjazd był wyprawą po alkohol.
“Za nami noc sylwestrowa. Większość z nas przywitała Nowy Rok w gronie najbliższych, jednak dla policjantów to czas wzmożonej służby.
Od godz. 16:00 31 grudnia do godz. 8:00 1 stycznia płoccy policjanci przeprowadzili 112 interwencji. Zdecydowana większość dotyczyła zakłóceń porządku publicznego, interwencji domowych oraz kontroli drogowych.
Niestety, nie obyło się bez skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań po alkoholu!
Około godz. 22:30 policjanci zostali wezwani do Wyszogrodu, gdzie dzięki natychmiastowej reakcji świadka udało się zapobiec tragedii. Czujny świadek, podejrzewając, że kierowca może być nietrzeźwy, zabrał mu kluczyki i powiadomił Policję. Niestety, przypuszczenia szybko się potwierdziły. Za kierownicą fiata siedział 37-latek, który miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Co więcej — nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Jednak to nie wszystko… W pojeździe znajdowała się również para 32-latków, którzy opiekowali się 10-miesięcznym dzieckiem. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu, a kobieta ponad 1,5 promila. Dziecko, z objawami wyziębienia, zostało przekazane pod opiekę medyczną oraz socjalną. Jak się okazało, nocna wycieczka była wyprawą po alkohol” – informuje KMP w Płocku.



