Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim umorzyła śledztwo dotyczące pożaru hali produkcyjno–magazynowej, do którego doszło 13 lipca 2025 r. w Mińsku Mazowieckim. W komunikacie wskazano, że zdarzenie „zagrażało mieniu w wielkich rozmiarach” i doprowadziło do całkowitego spalenia budynku wraz z wyposażeniem o łącznej wartości ponad 50 mln zł.
Do pożaru doszło 13 lipca 2025 r. około godziny 19:30. Jak podano, policjanci zostali powiadomieni o ogniu w hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Dźwigowej 13. Był to kilkudziesięcioletni obiekt o mieszanej konstrukcji i powierzchni około 4.600 metrów kwadratowych.



Na miejscu zastano silnie rozwinięty pożar. Ogień i dym rozprzestrzeniały się szybko, a hala uległa całkowitemu spaleniu wraz z całym wyposażeniem. Śledztwo wszczęto w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 kk.
W toku postępowania wykonano szereg czynności procesowych. Przesłuchano w charakterze świadków przedstawicieli firm prowadzących działalność w budynku oraz pracowników spółek, przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczono dokumentację techniczną hali i poszczególnych systemów, a także zabezpieczono i przeanalizowano zapisy monitoringu – zarówno z wnętrza, jak i zewnętrzne.
Jak przekazał Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prokurator Bartłomiej Świderski, kluczowe znaczenie dla ustaleń miała opinia biegłych z zakresu pożarnictwa. W komunikacie podkreślono: „Eksperci z Akademii Pożarnictwa wykluczyli podpalenie jako przyczynę pożaru hali.” Jednocześnie wskazano konkretną przyczynę zdarzenia: „Biegli wskazali, że przyczyną powstania przedmiotowego pożaru było wystąpienie stanu awaryjnego fragmentu instalacji elektrycznej, usytuowanego w przestrzeni podsufitowej hali.”
Zgodnie z treścią komunikatu, zainicjowane spalanie rozprzestrzeniło się na materiały palne. Opisano też możliwe tło powstania awarii instalacji: „Wskazany zaś stan awaryjny fragmentu instalacji elektrycznej, który zainicjował proces spalania, mógł być spowodowany regularnym i długotrwałym występowaniem wilgoci będącej wynikiem przeciekającego dachu.” Jednocześnie zaznaczono, że kwestia technicznego stanu dachu nie została powiązana przyczynowo z samym pożarem: „Niemniej jednak niewłaściwy stan techniczny dachu hali, który powodował występowanie przecieków nie miał związku z przedmiotowym pożarem.”
W efekcie, na podstawie zgromadzonych dowodów – przede wszystkim wniosków z opinii biegłych – prokurator przyjął, że sprawa nie spełnia przesłanek przestępstwa sprowadzenia pożaru. Jak ujął to prok. Bartłomiej Świderski: „W oparciu o zebrane dowody, przede wszystkim zaś o wnioski opinii biegłych z zakresu pożarnictwa, prokurator przyjął, że zdarzenie to nie wyczerpało znamion przestępstwa sprowadzenia pożaru.”



