Dziki problemem na Białołęce. Zadomowiły się na osiedlu

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Mieszkańcy ulicy Aluzyjnej na Białołęce (Tarchomin) alarmują, że na osiedlu od dłuższego czasu przebywa stado dzików liczące – jak opisują – kilkanaście sztuk. Zwierzęta mają nie opuszczać zabudowań, niszczyć altany i pojemniki śmietnikowe oraz powodować, że część osób boi się swobodnie przemieszczać po okolicy, zwłaszcza po zmroku.

Z relacji czytelniczki wynika, że mieszkańcy próbują zgłaszać problem codziennie zarówno do Lasów Miejskich, jak i do Straży Miejskiej, jednak bez oczekiwanego efektu. W praktyce kluczowe jest tu to, kto w Warszawie ma kompetencje do działań wobec dzikiej zwierzyny oraz jakie ograniczenia wynikają dziś z przepisów związanych z afrykańskim pomorem świń (ASF).

Kto w Warszawie zajmuje się dzikami i gdzie zgłaszać problem

W Warszawie za działania wobec tzw. zwierzyny grubej (m.in. dzików, saren, łosi) odpowiadają Lasy Miejskie – Warszawa. To tam działają strażnicy ds. łowiectwa (łowczy) i to oni prowadzą interwencje związane z obecnością dzików na terenach miasta.

Miasto w swoich zaleceniach wskazuje całodobowe numery interwencyjne do Lasów Miejskich: 600 020 746 oraz 600 020 747. Dodatkowo w materiałach miejskich i komunikatach pojawia się też kanał zgłoszeń przez Warszawa 19115 (aplikacja i system kontaktu mieszkańców).

Warto przy tym podkreślić, że urzędy dzielnic – w tym Białołęka – nie odławiają dzików i nie prowadzą działań łowieckich. Zgodnie z podziałem kompetencji w mieście ich rola sprowadza się co najwyżej do zabezpieczania wybranych terenów zieleni (np. grodzenia fragmentów zieleni, gdzie jest to możliwe), natomiast operacyjne działania wobec zwierząt pozostają po stronie Lasów Miejskich.

Dlaczego dziki „zostają” na osiedlach

Zjawisko stałej obecności dzików na osiedlach jest opisywane w Warszawie od lat, szczególnie w dzielnicach położonych przy dużych terenach zielonych oraz korytarzach migracyjnych. Stolica ma rozległą sieć terenów zielonych, które ułatwiają zwierzętom przemieszczanie się, a dodatkowym czynnikiem jest łatwy dostęp do pożywienia w zabudowie mieszkaniowej.

Miasto i Lasy Miejskie wskazują wprost na źródła „miejskiego jedzenia”: niezabezpieczone kontenery i altany śmietnikowe, resztki wyrzucane poza miejscami do tego przeznaczonymi oraz dokarmianie. W praktyce to właśnie dostęp do odpadów i resztek żywności powoduje, że dziki wracają w te same punkty – a z czasem zaczynają traktować je jak stałe żerowiska.

ASF zmienił zasady gry – dlaczego nie da się „wywieźć” dzików z miasta

W przekazanej redakcji interpretacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (pismo podpisane przez Wojciecha Wojtyrę, przygotowane w odpowiedzi na wniosek Unii Metropolii Polskich) kluczowe są dwa elementy:

  1. Odłów dzików na terenach zurbanizowanych jest możliwy wyłącznie w określonych reżimach prawnych:
  • na podstawie art. 45 ust. 3 ustawy Prawo łowieckie – gdy zwierzyna stwarza szczególne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej; odłów odbywa się na podstawie decyzji starosty wydawanej w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim;
  • na podstawie przepisów ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt – gdy pojawia się zagrożenie wystąpienia lub wystąpienie choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania; działania wynikają wówczas z rozporządzeń wydawanych przez powiatowego lekarza weterynarii albo wojewodę.
  1. Relokacja (przesiedlanie) odłowionych, żywych dzików jest obecnie wykluczona. Ministerstwo wskazuje, że ze względu na ASF na poziomie Unii Europejskiej wprowadzono szczególne środki, które obejmują zakaz przemieszczania dzików – i nie przewidziano od niego odstępstw. W konsekwencji dopuszczalny jest odłów przy użyciu odłowni, ale „w pakiecie” z rozwiązaniem, które budzi największe społeczne emocje: humanitarnym uśmierceniem odłowionych zwierząt.

Ministerstwo podkreśla przy tym, że takie podejście ma uzasadnienie epidemiologiczne: dzik jest rezerwuarem ASF, a relokowanie osobników na inne tereny mogłoby tworzyć ryzyko dla obszarów, na które zwierzęta zostałyby przeniesione. W piśmie wskazano również, że działania związane ze zwalczaniem ASF (odłów z uśmierceniem i utylizacją) mogą być dofinansowywane z budżetu państwa, jeśli zostały formalnie nakazane przez właściwe organy.

Odłów i odstrzał – co jest możliwe formalnie, a co realne w zabudowie mieszkaniowej

W praktyce, zwłaszcza w gęstej zabudowie osiedlowej, odstrzał budzi sprzeciw mieszkańców i jest obciążony ryzykiem dla bezpieczeństwa osób postronnych. Dlatego w Warszawie, w warunkach miejskich, najczęściej mówi się o działaniach opartych o odłów w odłowniach. I dopiero wtedy dziki są uśmiercane i utylizowane. Z informacji przekazywanych publicznie przez Lasy Miejskie wynika, że w 2024 roku na terenie Warszawy przeprowadzono odłów z uśmierceniem 466 dzików, a w pierwszej połowie 2025 roku – 46, a do czerwca 2026 roku ma być odłowionych i uśmierconych łącznie 500 sztuk.

Równolegle rośnie skala zgłoszeń dotyczących obecności dzików. W 2024 roku takich zgłoszeń miało być 5128, czyli ponad 5 tysięcy w skali roku, a trend wzrostowy utrzymywał się także w 2025 roku.

Co mogą zrobić mieszkańcy i administracje osiedli – działania ograniczające powroty dzików

Niezależnie od interwencji służb, miasto wskazuje zestaw działań, które mają ograniczać „magnes” przyciągający dziki na osiedla. Są to przede wszystkim działania wokół odpadów i resztek jedzenia:

  • utrzymywanie porządku na terenie nieruchomości i wokół altan śmietnikowych,
  • niewyrzucanie żywności w miejscach do tego nieprzeznaczonych,
  • domykanie pojemników i zabezpieczanie kontenerów tak, aby zwierzę nie miało do nich dostępu i nie wyczuwało pożywienia.

Miasto przypomina też, jak zachować się w momencie spotkania z dzikiem: spokojnie oddalić się bez gwałtownych ruchów (szczególnie gdy zwierzę jeszcze nas nie zauważyło), nie podchodzić, nie dokarmiać i nie próbować „oswajać” zwierzęcia. W komunikatach podkreślono również, że nie należy uciekać, bo może to sprowokować zwierzę do ataku, a spacerując z psem trzeba trzymać go na smyczy.

Dlaczego ten spór wraca i co dalej z przepisami

W przekazanej interpretacji ministerstwo zwraca uwagę, że problem zwierzyny na terenach zurbanizowanych nie dotyczy wyłącznie dzików, ale też innych gatunków, a całość zagadnienia wiąże się z łowiectwem i gospodarowaniem zasobami zwierząt łownych. W piśmie wskazano, że z tego powodu zasadne jest zainicjowanie prac nad rozwiązaniami systemowymi przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

W praktyce oznacza to, że mieszkańcy – tacy jak ci z ulicy Aluzyjnej – znajdują się dziś między realnym problemem bezpieczeństwa i szkód na osiedlu a ograniczeniami prawnymi wynikającymi z walki z ASF. Procedury dopuszczają odłów, ale nie dopuszczają relokacji, a odstrzał w zwartej zabudowie jest obarczony oczywistymi ograniczeniami.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły