Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie poinformowała 30 stycznia 2026 r., że otrzymała opinię biegłych z zakresu pożarnictwa dotyczącą pożaru budynku mieszkalnego przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach, do którego doszło 3 lipca 2025 r. Opinię sporządził Zakład Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie.
Z komunikatu wynika, że biegli zapoznali się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym, a także brali udział w oględzinach budynku. W swoich ustaleniach wskazali, że „nie ustalono przyczyny pożaru”, a za najbardziej prawdopodobne źródło przyjęli zaprószenie ognia. Jednocześnie – jak przekazała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Karolina Staros – „wykluczono natomiast podpalenie,”.









Według wniosków opinii nie ma podstaw do przypisania pożaru działaniu lub zaniechaniu człowieka. W komunikacie podkreślono: „brak dowodów wskazujących aby na fakt zaistnienia pożaru miało wpływ działanie bądź zaniechanie człowieka,”. Biegli opisali też miejsce inicjacji spalania, wskazując, że nie doszło do niej w pomieszczeniach poddasza, ale w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnego – nad jednym z lokali mieszkalnych.
W części dotyczącej zabezpieczeń przeciwpożarowych eksperci stwierdzili, że „nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów ppoż przez zarządcę obiektu”. Równocześnie odnotowali, że na etapie procesu budowlanego nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia przegród przeciwpożarowych ponad poszycie dachu, przy czym – jak wynika z komunikatu – w okresie prowadzenia prac budowlanych taka konstrukcja przegród nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy nie miały charakteru wiążącego.
Opinia odnosi się również do skali zagrożenia, jakie stworzył pożar. Prokurator Karolina Staros przekazała, że „pożar spowodował realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców” – w szczególności z tych kondygnacji, których lokale bezpośrednio sąsiadowały z przestrzenią nieużytkowego poddasza. Wskazano także na rozprzestrzenianie się ognia szachtami instalacyjnymi, w tym do garażu podziemnego pod klatką nr II. W komunikacie zaznaczono ponadto, że nie ustalono, by jakiekolwiek inne dodatkowe czynniki doprowadziły do zainicjowania procesu spalania.
“Biegli zapoznali się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym, a także brali udział w oględzinach budynku, w którym doszło do pożaru i na tej podstawie wydali opinię, której wnioski wyglądają następująco:
- nie ustalono aby inne dodatkowe czynniki doprowadziły do zainicjowania procesu spalania.
- nie ustalono przyczyny pożaru, jednakże jako najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zaprószenie ognia, natomiast wykluczono natomiast podpalenie,
- brak dowodów wskazujących aby na fakt zaistnienia pożaru miało wpływ działanie bądź zaniechanie człowieka,
- zainicjowanie procesu spalania nie miało miejsca w pomieszczeniach poddasza tylko w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnej części dachu nad jednym z lokali mieszkalnych,
- nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów ppoż przez zarządcę obiektu, stwierdzono natomiast, że w procesie budowlanym przedmiotowego budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia gródź przeciwpożarowych ponad poszycie dachu, jednakże w okresie kiedy ten proces budowlany trwał konstrukcja gródź nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie były wiążące,
- pożar spowodował realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców z kondygnacji, których lokale bezpośrednio sąsiadowały z przestrzenią poddasza nieużytkowego a także z tychże kondygnacji oraz garażu podziemnego pod klatką nr II, gdzie pożar rozprzestrzenił się szachtami instalacyjnymi,”



