Samochód osobowy utknął na torowisku tramwajowym na ul. Banacha po skręcie z Grójeckiej, blokując przejazd tramwajów. Zdarzenie dodatkowo skomplikowało sytuację w ruchu, bo w tym samym czasie kursowanie tramwajów było ograniczone przez śmiertelne zdarzenie w rejonie przystanku Hala Banacha.
W niedzielę 22 lutego około godziny 16:30 na skrzyżowaniu ul. Grójeckiej i ul. Banacha na Ochocie kierujący osobowym Volkswagenem, skręcając w lewo z Grójeckiej w Banacha w stronę Żwirki i Wigury, wjechał na torowisko tramwajowe. Po przejechaniu rejonu przystanku tramwajowego samochód „spadł” w torowisko i zawisł, blokując ruch tramwajów.



Z relacji z miejsca zdarzenia wynika, że kierowca nie zauważył, iż zamiast na jezdnię wjeżdża na wydzielone torowisko. Auto poruszało się po betonowej części torowiska, a po zakończeniu tego odcinka wpadło w zagłębienie torowiska i zostało unieruchomione w taki sposób, że nie mogło samodzielnie zjechać.



W chwili, gdy doszło do tego zdarzenia, ruch tramwajów w kierunku pętli P+R Al. Krakowska był już wstrzymany z powodu śmiertelnego zdarzenia na wysokości przystanku Hala Banacha. Unieruchomiony Volkswagen dodatkowo zablokował dojazd do zawrotki na pętli Banacha, co przełożyło się na dalsze skrócenie tras – tramwaje miały kończyć kursy i zawracać na placu Narutowicza.



Udrożnienie przejazdu w rejonie miejsca zatrzymania samochodu zajęło około 40 minut. Jak wynika z informacji z miejsca, kierowca nie został ukarany przez policję – podpisał jedynie oświadczenie dotyczące przeprowadzonej akcji pomocy realizowanej przez Tramwaje Warszawskie. Około godziny 17:10 pojazdy szynowe mogły wrócić na trasę.
To nie pierwszy przypadek „wjechania w torowisko” na Banacha
Podobne sytuacje w tym rejonie zdarzały się już wcześniej. Miejski Reporter opisywał m.in. zdarzenie z 23 grudnia 2025 roku, kiedy około godziny 11:00 kierujący, skręcając w lewo z ul. Grójeckiej, wjechał na betonowe torowisko wzdłuż przystanku, a po zakończeniu odcinka z płytami spadł w głęboki tłuczeń między szynami i utknął na około 30 minut. Auto wyciągnięto przy użyciu sprzętu technicznego (m.in. pojazdu Unimog), a w komunikatach dla pasażerów wskazywano wtedy możliwe skrócenia tras i kierowanie wybranych kursów na plac Narutowicza. W tej samej publikacji zaznaczano też, że obecne rozwiązanie nie ma mieć charakteru docelowego – w miejscu tłucznia planowano wysypanie ziemi i nasadzenia rozchodnika.
Wcześniejszy przypadek odnotowano 18 grudnia 2025 roku wieczorem – według opisu Miejskiego Reportera około godziny 21:40 Volkswagen Taigo wjechał na torowisko na ul. Banacha i zawisł na jego krawędzi, wstrzymując ruch tramwajowy do czasu usunięcia auta przez służby Tramwajów Warszawskich.
Wcześniej, 14 grudnia 2025 roku około godziny 22:40, na Banacha wjechało na torowisko BMW prowadzone – według wstępnych ustaleń przytoczonych przez Miejski Reporter – przez obcokrajowca. Podczas interwencji potwierdzono nietrzeźwość kierowcy (około 2 promile), a mężczyzna został zatrzymany. Wstrzymany był ruch tramwajowy, a utrudnienia dotyczyły także jezdni (zablokowane miały być dwa pasy).
Kontekst zmian w rejonie Grójeckiej i Banacha
W ostatnich miesiącach rejon skrzyżowania Grójeckiej i Banacha funkcjonował w zmienionej organizacji ruchu w związku z pracami przy układzie drogowym i tramwajowym. Warszawski Transport Publiczny informował, że od początku grudnia 2025 roku tramwaje wróciły na pętlę Banacha, a kierowcy odzyskali m.in. przejazd ul. Banacha i drugą jezdnię Grójeckiej.



