Poważne utrudnienia wystąpiły w sobotę po południu na trasie S2 na wysokości Ursusa. Najpierw na jezdni w kierunku lotniska zapalił się bus marki Mercedes, a chwilę później na przeciwnej nitce doszło do zderzenia BMW i Renault, gdy kierowcy zwolnili i obserwowali pożar.
Zdarzenie rozpoczęło się o godzinie 13:19 na odcinku między Opaczą a Konotopą. Jak wynika z informacji z miejsca zdarzenia, bus marki Mercedes stanął w ogniu na pasie w kierunku lotniska. Ogień szybko udało się opanować, ale pojazd spłonął całkowicie. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.












Chwilę później utrudnienia pojawiły się także na jezdni w kierunku Konotopy. Kierujący BMW uderzył tam w tył Renault. Jedna osoba była badana przez zespół ratownictwa medycznego.
Na miejscu pracowali strażacy, policjanci oraz ratownicy medyczni. W czasie działań służb trasa była zablokowana w obu kierunkach, co szybko przełożyło się na duże utrudnienia dla kierowców poruszających się po Południowej Obwodnicy Warszawy.
















W oficjalnej liście utrudnień GDDKiA po godzinie 14 odnotowano zdarzenie na S2 na odcinku między węzłami al. Jerozolimskie i Opacz. Wskazano tam blokadę prawej jezdni oraz utrudnienia, które według szacunków mogą potrwać do godziny 16:30. Ruch jest obecnie stopniowo przywracany, ale kierowcy nadal muszą liczyć się ze spowolnieniem przejazdu w rejonie Ursusa.
Utrudnienia dotyczą kierowców jadących zarówno w stronę lotniska, jak i w kierunku Konotopy. Służby apelują o zachowanie ostrożności i zwracanie uwagi na sytuację na drodze, a nie na działania prowadzone na przeciwnej jezdni, bo to właśnie chwila nieuwagi doprowadziła do kolejnego zdarzenia.


