Sobota, 28 marca, zaczęła się dla części mieszkańców Muranowa bardzo wcześnie. Około godziny 6:00 okolice ul. Dzielnej 17 przy skrzyżowaniu z Bellottiego obudził głośny protest aktywistów przeciwko firmie Ochnik. Największe emocje wzbudził nie sam cel demonstracji, lecz jej forma i pora – w gęstej zabudowie od świtu używano megafonów oraz nagłośnienia.
Do redakcji od rana napływają relacje mieszkańców, którzy skarżą się na hałas i brak możliwości odpoczynku w sobotni poranek. W jednej z wiadomości czytamy, że dźwięki początkowo przypominały odgłosy przemocy domowej, a dopiero później okazało się, że pochodzą z rozstawionych głośników i megafonów używanych podczas protestu. Mieszkańcy zwracają też uwagę, że w okolicy mieszka wiele rodzin z dziećmi, które mogły przestraszyć się krzyków i głośnych komunikatów.



Z dostępnych informacji wynika, że zgromadzenie zostało legalnie zgłoszone i miało odbywać się w godzinach 6:00 – 13:00 przy ul. Dzielnej 17. Formalny charakter wydarzenia nie zmienia jednak tego, że jego przebieg od samego rana okazał się bardzo uciążliwy dla osób mieszkających w sąsiednich budynkach. To właśnie ten aspekt najmocniej wybrzmiewa w skargach kierowanych przez mieszkańców.
Posłuchajcie sami, jakie dźwięki obudziły dziś rano mieszkańców Muranowa na załączonym poniżej nagraniu.
W praktyce spór dotyczy dziś przede wszystkim granicy między prawem do organizowania zgromadzeń a prawem mieszkańców do spokoju i odpoczynku. W przypadku protestu przy Dzielnej najwięcej zastrzeżeń budzi wczesna pora rozpoczęcia akcji oraz użycie nagłośnienia w otoczeniu zabudowy mieszkaniowej. Mieszkańcy oczekują, że ich głos w tej sprawie zostanie zauważony, a podobne wydarzenia w przyszłości będą organizowane z większym poszanowaniem osób mieszkających w okolicy.



