Interwencja Straży Miejskiej przy ul. Łukowskiej na Pradze-Południe rozpoczęła się od zgłoszenia o osobie leżącej na chodniku przed sklepem. Na miejscu ujawniono 16-latka, który – jak wynika z opisu czynności – był pod silnym wpływem alkoholu, zachowywał się agresywnie wobec funkcjonariuszy i ostatecznie trafił do szpitala w asyście policji.
Do zdarzenia doszło 12 kwietnia 2026 roku przy ul. Łukowskiej 46. O godzinie 18:05 patrol Straży Miejskiej otrzymał od dyżurnego polecenie udania się pod sklep Żabka, gdzie według zgłoszenia na chodniku miała leżeć jedna osoba, a obok niej znajdował się drugi mężczyzna, próbujący ją podnieść.
Patrol dotarł na miejsce około godziny 18:20. Strażnicy zastali młodego mężczyznę w wieku z wyglądu około 18–20 lat. W pobliżu znajdował się także drugi młody mężczyzna, który na widok patrolu oddalił się z miejsca zdarzenia.
Jak wynika z relacji z interwencji, wobec pozostającego na miejscu młodego mężczyzny podjęto czynności. Na pytania dotyczące stanu zdrowia i przebiegu zdarzenia reagował agresją słowną i kierował pod adresem funkcjonariuszy wulgarne słowa. Mówił łamaną polszczyzną, a następnie w języku ukraińskim. Nie wykonywał wydawanych poleceń, a od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu.
W związku z jego zachowaniem strażnicy zastosowali środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, aby doprowadzić go do przedziału przewozowego radiowozu. Przed umieszczeniem go w pojeździe przeprowadzono kontrolę prewencyjną. Ujawniono przy nim puszki po napojach energetycznych, uszkodzony telefon komórkowy, pęk kluczy, e-papierosa wraz z płynem oraz kartę bankomatową.
Około godziny 18:40 strażnicy, za pośrednictwem dyżurnego, wezwali na miejsce patrol policji z uwagi na brak współpracy mężczyzny i odmowę podania danych osobowych. W oczekiwaniu na przyjazd policjantów młody człowiek nadal zachowywał się agresywnie i używał wulgaryzmów w języku ukraińskim.
Z dalszego opisu interwencji wynika, że mężczyzna zaczął dewastować przedział przewozowy radiowozu. Miał kopać w kratę oraz uderzać rękami w ściany i szybę oddzielającą przedział od kabiny funkcjonariuszy. Aby zapobiec dalszej agresji, zniszczeniom mienia i możliwości samookaleczenia, strażnicy otworzyli przedział przewozowy i wydali polecenia zgodnego z prawem zachowania. Gdy nie przyniosło to efektu, wyprowadzono go z pojazdu. Jeden z funkcjonariuszy użył ręcznego miotacza gazu, a następnie zastosowano chwyty obezwładniające i założono kajdanki na ręce trzymane z tyłu.
Patrol policji przybył na miejsce około godziny 18:50. Mężczyzna nadal miał być agresywny i kierować wulgarne słowa wobec funkcjonariuszy. Po wcześniejszym zachowaniu stwierdzono uszkodzenie kraty zamykającej przedział przewozowy radiowozu oraz zerwanie kamery monitorującej.
W toku dalszych czynności policjanci ustalili częściowy adres zamieszkania tej osoby, a także to, że nie jest pełnoletnia. Okazało się, że chodzi o 16-latka. Około godziny 19:25 patrol udał się wraz z policją pod wskazany adres, gdzie około godziny 19:35 kontynuowano czynności.
Również tam nieletni miał zachowywać się lekceważąco wobec funkcjonariuszy i swojej matki. Odmówił poddania się badaniu alkomatem, twierdząc, że „funkcjonariusze nie mają do tego prawa”, że „zachowywali się jak sadyści”, że „jest sportowcem i nie spożywał alkoholu” oraz że „wszystkich pozamiata i będzie pisał skargę”. Matka chłopca była silnie zdenerwowana, płakała i wielokrotnie prosiła syna o zgodę na badanie.
Po chwili 16-latek zgodził się na sprawdzenie stanu trzeźwości. Wynik badania wykazał 0,77 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,62 promila.
Na miejsce wezwano także zespół ratownictwa medycznego. W obecności ratowników nieletni oświadczył, że nie podda się badaniom, ponieważ „ma do tego prawo” oraz że „będzie pisał skargę, bo jest bezprawnie przetrzymywany”. Po reakcji matki zaprzestał dalszych wypowiedzi. Ratownik medyczny poinformował go, że jako osoba niepełnoletnia pozostaje pod opieką prawną matki.
Ze względu na agresywne zachowanie 16-latka zespół ratownictwa medycznego poprosił o asystę policji podczas transportu do szpitala. Nieletni został przewieziony wraz z matką oraz w asyście policjantów do szpitala w Międzylesiu. Osobę ujętą, znajdującą się pod wpływem alkoholu, podejrzewaną o uszkodzenie mienia oraz znieważenie funkcjonariuszy, przekazano patrolowi policji do dalszych czynności.



