Na Grójeckiej znów pojawił się kierowca Forda znany z serii podejrzanych stłuczek

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Na Grójeckiej doszło dziś do niegroźnego kontaktu Toyoty pracującej w przewozie osób na aplikację Uber i białego Forda Focusa. Sama kolizja była bardzo drobna, ale dalszy przebieg zdarzenia – według ustaleń redakcji – ma wpisywać się w schemat znany już z wcześniejszych publikacji o kierowcy Forda, który od ponad roku pojawia się w relacjach dotyczących podobnych stłuczek w Warszawie.

W poniedziałek 20 kwietnia około godziny 10 na ulicy Grójeckiej kierująca Toyotą, obywatelka Ukrainy, jechała w kierunku centrum prawym pasem, z którego na jego końcu należy skręcić w ulicę Dickensa. Kobieta chciała jednak pojechać na wprost, dlatego włączyła lewy kierunkowskaz i rozpoczęła zmianę pasa. Wtedy doszło do bardzo delikatnego zderzenia z jadącym po lewej stronie białym Fordem Focusem. Jak wynika z relacji redakcji, w Toyocie nie doszło nawet do uszkodzenia farby na drzwiach, a jedynie do zarysowania powłoki lakierniczej. Dodatkowo, kierowca z Focusa mógł bardzo łatwo uniknąć kolizji ale tego nie zrobił.

Po zdarzeniu kierowcy zjechali na pobliski przystanek i zaczęli rozmawiać o sposobie zakończenia sprawy. Według naszych informacji kierowca Forda zaproponował rozliczenie gotówkowe i zadeklarował, że po otrzymaniu 1500 zł zrezygnuje z dalszych roszczeń wobec kierującej Toyotą. Byliśmy świadkami przekazania mu żądanej sumy pieniędzy, dotarliśmy też do oświadczenia, które napisał kierowca Forda, zrzekając się roszczeń wobec kobiety. To właśnie ten dokument, wymienione jest w nim imię i nazwisko “poszkodowanego” z Forda, ma wskazywać, że za kierownicą siedział ten sam mężczyzna, którego wcześniej opisywaliśmy w materiałach o serii podobnych zdarzeń w Warszawie.

To najważniejszy element tej historii. Nie chodzi bowiem o przypadkowego kierowcę uczestniczącego w drobnej kolizji, ale – według ustaleń redakcji i wcześniejszych publikacji medialnych – o tę samą osobę, która wcześniej poruszała się srebrnym Fordem Focusem oznakowanym jako taksówka. Co więcej, z wcześniejszych opisów wynikało, że nie był to jeden samochód, lecz równolegle kilka bardzo podobnych Fordów Focusów z taksówkowym oznakowaniem, ale z różnymi numerami rejestracyjnymi. Teraz ten sam kierowca ma wykorzystywać biały egzemplarz Forda Focusa, tym razem nie oznakowany już jako taksówka i nadal pojawiający się w okolicznościach bardzo podobnych do tych opisywanych wcześniej.

Sprawa ma również szerszy kontekst, bo w ostatnich miesiącach śledczy informowali o postępowaniu dotyczącym wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych i zdarzeń drogowych, które mogły być aranżowane według powtarzalnego schematu. Pod koniec stycznia minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek publicznie zapowiedział dokładne przyjrzenie się tej sprawie. Jak widać jednak, największy kolizyjny “pechowiec” Warszawy nic sobie nie robi z tych zapowiedzi.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły