Pojazd uprzywilejowany MZA zderzył się z Corvette. Kolizja przy dojeździe do wypadku

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Do kolejnego zdarzenia doszło po wypadku Mini i Toyoty na ulicy Jana Pawła Woronicza. W stronę miejsca interwencji jechał instruktor nadzoru ruchu MZA, który miał pomagać przy kierowaniu i wycofywaniu autobusów z zablokowanej ulicy. Na skrzyżowaniu Żwirki i Wigury z Woronicza jego elektryczna KIA, poruszająca się jako pojazd uprzywilejowany, zderzyła się z Chevroletem Corvette.

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury oraz Jana Pawła Woronicza, niedaleko miejsca wcześniejszego wypadku z udziałem Mini i Toyoty, służącej do przewozu osób na aplikację. Po tamtym zdarzeniu ulica Woronicza była zablokowana, a na miejsce skierowano między innymi nadzór ruchu MZA, który miał pomóc przy kierowaniu autobusami oraz ich wycofywaniu z rejonu utrudnień.

Jeden z instruktorów nadzoru ruchu MZA jechał elektryczną KIĄ ulicą Żwirki i Wigury. Pojazd poruszał się przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jako pojazd uprzywilejowany. Na skrzyżowaniu z Woronicza kierujący skręcał w lewo przy czerwonym świetle.

Według pierwszych ustaleń kierowca Kii przed wjazdem na skrzyżowanie zwolnił i zatrzymał pojazd. Dwa pasy ruchu na ulicy Żwirki i Wigury miały się zatrzymać, po czym kierujący pojazdem uprzywilejowanym powoli ruszył i rozpoczął manewr skrętu.

Do zderzenia doszło w momencie, gdy KIA przejechała już część jezdni i opuszczała prawy pas ruchu Żwirki i Wigury w kierunku centrum. Wtedy w tylne prawe koło pojazdu uderzył Chevrolet Corvette, którego kierowca jechał prawym pasem ulicy Żwirki i Wigury.

Kierowca Corvette przekazał, że poruszał się niskim samochodem, a widoczność mogło mu coś ograniczać. Jak relacjonował, pas przed nim był wolny, a sygnalizacja nadawała zielone światło, dlatego kontynuował jazdę. Twierdził również, że kierujący pojazdem uprzywilejowanym nawet nie zwolnił.

Ta relacja różni się jednak od wersji kierującego Kią. Z jego opisem zgodne ma być zeznanie pieszego świadka, który potwierdzał, że pojazd uprzywilejowany przed wjazdem na skrzyżowanie zwolnił i zatrzymał się a dwa pasy ruchu zatrzymały się aby umożliwić mu przejazd.

Na miejsce wezwana została policja. Funkcjonariusze prowadzili czynności, zabezpieczali relacje uczestników i świadków oraz ustalali dokładny przebieg zdarzenia. To od decyzji policjantów będzie zależało, jak zostanie zakwalifikowana sprawa i jaki będzie finał postępowania.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły