Około godziny 14:15 przy ulicy Marywilskiej na Białołęce doszło do pożaru w jednym z garaży. Ogień pojawił się na wysokości Monaru. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej oraz policję. Pożar został szybko opanowany, nikt nie został poszkodowany.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że w jednym z garaży mogło dojść do podpalenia znajdujących się wewnątrz przedmiotów. Według wstępnych informacji za zdarzenie mogły odpowiadać osoby trzecie, prawdopodobnie osoby bezdomne, które po podłożeniu ognia oddaliły się z miejsca.
Pożar zaczął się szybko rozwijać. Z wnętrza garażu wydobywał się biały dym, który zauważyli świadkowie. To oni powiadomili służby ratunkowe.





















Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz patrol policji. Strażacy podali jeden prąd wody w natarciu, a następnie wynieśli z garażu spalone przedmioty. Dzięki szybkiej reakcji służb ogień nie rozprzestrzenił się na kolejne obiekty.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Na czas działań gaśniczych ulica Marywilska była zablokowana.
To kolejny pożar tego samego garażu. Poprzednie podobne zdarzenie miało miejsce 7 grudnia 2025 roku. Lokalni mieszkańcy zwracają uwagę, że w garażach mają przebywać osoby bezdomne. Według ich relacji w środku znajdują się między innymi materace i rzeczy osobiste.
Dokładne okoliczności pożaru będą wyjaśniane przez policję.


