Duży pożar lasu na Mazowszu wciąż nie jest opanowany. Ogień, który pojawił się dziś, 28 maja, po godzinie 13:00 w rejonie miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim, rozprzestrzenił się w kierunku drogi krajowej nr 50 i objął także teren lasów państwowych. W działaniach bierze udział 65 zastępów straży pożarnej, a głównym zadaniem służb jest niedopuszczenie do tego, aby front pożaru przedostał się na drugą stronę DK50.
Pożar wybuchł na obszarze leśnym w rejonie miejscowości Międzyleś w powiecie wołomińskim. Początkowo ogniem miało być objęte około 2500 metrów kwadratowych powierzchni. Sytuacja szybko zaczęła się jednak pogarszać ze względu na silny wiatr, który sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia.



Około godziny 15:50 pożar obejmował już ponad 5 hektarów lasu i nadal się rozprzestrzeniał. W tym czasie na miejscu działało 26 zastępów straży pożarnej, czyli ponad 100 strażaków, wspieranych przez samolot gaśniczy Dromader. Po godzinie 16:40 w akcji brały udział już 34 zastępy straży pożarnej z powiatów wołomińskiego, mińskiego oraz węgrowskiego. Działania z powietrza wspierały wtedy dwa samoloty Dromader, a na miejsce kierowano także śmigłowiec.



Według informacji aktualnych na godzinę 18:15 skala akcji wzrosła do 45 zastępów straży pożarnej, czyli około 200 strażaków. W działaniach uczestniczył policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket oraz dwa samoloty gaśnicze Dromader należące do Lasów Państwowych. Na miejsce kierowano kolejne jednostki straży pożarnej oraz dodatkowe siły policji do zabezpieczenia terenu.



Sytuacja nadal się pogarszała. Jak podają Lasy Państwowe, ogień przeszedł z lasów prywatnych na lasy państwowe Nadleśnictwa Mińsk oraz Nadleśnictwa Łochów. Według komunikatu leśników pożar objął teren o powierzchni przekraczającej 10 hektarów i rozwijał się dynamicznie. W działania zaangażowane zostały także służby leśne.



Lasy Państwowe informowały również o udziale statków powietrznych w akcji gaśniczej. W działaniach uczestniczyły trzy samoloty zadysponowane przez leśników oraz policyjny śmigłowiec Black Hawk. Dodatkowo do akcji skierowano kolejny samolot gaśniczy Dromader z Łodzi. Dla zapewnienia ciągłości działań lotniczych wyznaczono punkty tankowania paliwa oraz poboru wody.



Po godzinie 19 wójt gminy Poświętne przekazał, że pali się już około 30 hektarów lasu. Służby podkreślają jednak, że dokładne oszacowanie powierzchni objętej pożarem jest trudne w trakcie trwającej akcji. Wcześniejsze nieoficjalne informacje mówiły o 20–25 hektarach, ale strażacy zaznaczali, że do takich danych należy podchodzić z rezerwą. Szacunki dotyczące spalonego obszaru będzie można podawać dopiero po zakończeniu działań gaśniczych.



Ze względu na zadymienie w okolicy zamknięta została droga krajowa nr 50. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że utrudnienie powstało około godziny 18:28, a przewidywany czas jego trwania wynosił 3 godziny. Wyznaczono objazd przez drogę wojewódzką nr 637 oraz drogi lokalne. Policja zorganizowała objazd od miejscowości Stanisławów drogą DW637 do miejscowości Łochów przez DK62 i DW636.



W związku z zagrożeniem ewakuowana została miejscowość Ołdakowizna w powiecie mińskim. Dla mieszkańców podstawiono autobus. Na miejsce kierowano również dodatkowe siły policji, których zadaniem jest zabezpieczenie rejonu działań i wsparcie organizacji ruchu oraz ewakuacji.



O sytuacji mówił brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. Przekazał, że na miejscu działa 65 zastępów straży pożarnej, w tym zastępy z powiatu mińskiego i węgrowskiego. Akcję z powietrza wspiera policyjny Black Hawk oraz cztery maszyny z Lasów Państwowych. Jak poinformował brygadier, sytuacja nie jest opanowana, pożar się rozprzestrzenia, a służby nie mają informacji o osobach poszkodowanych.



Front pożaru przesuwa się przede wszystkim w kierunku wschodnim oraz drogi krajowej nr 50. Głównym zadaniem strażaków jest obecnie uniemożliwienie ogniowi przebicia się na drugą stronę trasy. Największym utrudnieniem pozostaje silny wiatr, który pcha przed sobą czoło pożaru i utrudnia zatrzymanie ognia.
Akcja straży pożarnej wciąż trwa. Nic nie wskazuje na to, aby działania miały zakończyć się dziś. Służby koncentrują się na zatrzymaniu frontu pożaru, ochronie zagrożonych terenów oraz zabezpieczeniu mieszkańców miejscowości znajdujących się w rejonie działań.


