Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec Leszka K., podejrzanego o nielegalne posiadanie broni palnej oraz kierowanie gróźb pozbawienia życia wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że mężczyzna nie przyznał się do zarzuconych mu czynów. Media podają, że chodzi o dziennikarza Leszka Kraskowskiego.
Do zatrzymania i późniejszego aresztowania doszło w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Piasecznie. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Sąd Rejonowy w Piasecznie uwzględnił wniosek śledczych i zastosował wobec Leszka K. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Według prokuratury pierwszy z zarzutów dotyczy posiadania bez wymaganego zezwolenia broni palnej w postaci pistoletu gazowego produkcji włoskiej oraz 54 sztuk amunicji. Czyn ten zakwalifikowano z art. 263 § 2 kodeksu karnego.
Drugi zarzut dotyczy zdarzenia z 6 czerwca 2026 roku. Prokuratura przekazała, że podejrzany miał za pośrednictwem poczty elektronicznej kierować groźby pozbawienia życia wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie. W komunikacie wskazano, że miało chodzić o zapowiedź zabójstwa przy użyciu broni palnej. Według śledczych działanie miało mieć na celu zmuszenie funkcjonariusza publicznego do podjęcia czynności służbowej w konkretnej sprawie. Prokuratura wskazała też na znieważenie funkcjonariusza słowami wulgarnymi i obelżywymi podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych oraz z powodu wykonywanego zawodu policjanta.
W komunikacie podpisanym przez prokuratora Piotra Antoniego Skibę, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie, podano, że Leszek K. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. W zakresie posiadania broni odmówił składania wyjaśnień. W sprawie zarzutu dotyczącego gróźb również odmówił składania wyjaśnień, ale przedstawił własną wersję zdarzenia. Według stanowiska prokuratury podejrzany wskazywał, że to nie on jest sprawcą przestępstwa, lecz osoba, która miała grozić mu nożem w innej sprawie.
Prokuratura przekazała również, że przed skierowaniem do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie uzyskała opinię z zakresu budowy broni i amunicji. Na dalszym etapie postępowania planowane jest uzyskanie opinii z zakresu informatyki śledczej oraz opinii sądowo-psychiatrycznej.
Sprawa wywołała duże zainteresowanie medialne, ponieważ według publikacji kilku redakcji chodzi o dziennikarza Leszka Kraskowskiego. Jak podał portal wPolityce.pl, decyzję o areszcie podjął Sąd Rejonowy w Piasecznie, a rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Antoni Skiba mówił temu portalowi, że wiadomość e-mail miała zawierać groźby wobec komendanta powiatowego policji. Portal podał również, że prokurator zaprzeczał, aby sprawa miała bezpośrednio dotyczyć wątku Polnordu i Romana Giertycha.
Radio ZET, powołując się na Radio Wnet, podało, że Leszek K. był znany z publicznej krytyki sprawy Polnordu i Romana Giertycha. Według tej publikacji obrońca dziennikarza mecenas Łukasz Pawelski podkreślał, że nie wierzy, aby jego klient mógł kierować groźby karalne, i sugerował, że mógł on paść ofiarą prowokacji.
Wirtualne Media, powołując się na Radio Wnet oraz komunikat piaseczyńskiej policji, podały, że funkcjonariusze zatrzymali 69-letniego mieszkańca powiatu piaseczyńskiego przy ulicy Puławskiej w Piasecznie. Jak opisano, przy mężczyźnie znaleziono broń, a następnie został on doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania broni i kierowania gróźb karalnych wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych.
Z kolei Wirtualna Polska podała, że Leszek K. prowadzi kanał Reporterzy Online, a wcześniej pracował jako dziennikarz śledczy między innymi w „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressie” i „Dzienniku”. WP przypomniała też, że w styczniu 2026 roku inny sąd w pierwszej instancji skazał go na 2,5 tysiąca złotych grzywny za upublicznienie w internecie danych osobowych prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Na obecnym etapie sprawa pozostaje postępowaniem przygotowawczym, a Leszek K. ma status podejrzanego. Zastosowanie tymczasowego aresztowania nie przesądza o winie. Dalsze czynności śledczych mają obejmować między innymi opinie biegłych z zakresu informatyki śledczej oraz psychiatrii sądowej.


