Warszawski ratusz poinformował o pierwszych konsekwencjach audytu prowadzonego w Warszawskim Szpitalu Południowym. Po częściowych ustaleniach kontroli placówka wypowiedziała umowy lekarzowi Dawidowi Kacprzykowi, a prezydent Warszawy zwrócił się do rady nadzorczej szpitala o odwołanie dr Agaty Kusz-Rynkun z funkcji członka zarządu i dyrektora ds. medycznych. Szpital przygotowuje także zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa.
Pilny audyt w Szpitalu Południowym
Miasto Stołeczne Warszawa wydało 17 czerwca oświadczenie dotyczące działań podejmowanych w Warszawskim Szpitalu Południowym. Jak przekazał ratusz, prezydent Warszawy wszczął 15 czerwca pilny audyt w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach w placówce.
Z częściowych ustaleń wynika, że kontrola potwierdziła nieprawidłowości przy obsadzie lekarza w grafiku Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W konsekwencji Warszawski Szpital Południowy wypowiedział umowy z Dawidem Kacprzykiem. Placówka ma również przygotowywać zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa.
Miasto chce odwołania dyrektor ds. medycznych
Kolejnym działaniem ratusza jest wniosek skierowany do rady nadzorczej szpitala. Prezydent Warszawy zwrócił się o odwołanie dr Agaty Kusz-Rynkun z funkcji członka zarządu i dyrektora ds. medycznych Warszawskiego Szpitala Południowego. Posiedzenie rady nadzorczej w tej sprawie ma odbyć się 18 czerwca.
Według informacji miasta dr Agata Kusz-Rynkun zatwierdzała grafiki lekarza oraz wystawione przez niego faktury. Ratusz wskazuje, że do zadań i odpowiedzialności członka zarządu oraz dyrektora ds. medycznych należało między innymi prawidłowe funkcjonowanie pionu lekarskiego całego szpitala oraz prawidłowe udzielanie świadczeń zdrowotnych przez personel lekarski.
Sprawa dotyczy także organizacji pracy SOR
W oświadczeniu miasto podkreśliło, że częściowy audyt wykazał nieprawidłowości w procesie zatwierdzania dyżurów Dawida Kacprzyka. To właśnie ten wątek stał się podstawą do wypowiedzenia umów oraz przygotowania zawiadomienia o podejrzeniu oszustwa.
Ratusz odniósł się również do kolejnych doniesień dotyczących funkcjonowania SOR. Miasto zaznaczyło, że samorząd, rada nadzorcza, urzędnicy oraz audytorzy nie mają prawa wglądu w dokumentację medyczną. Nie mają też kompetencji do oceny stanu zdrowia pacjenta zgłaszającego się na SOR, jego potrzeb medycznych ani zasadności decyzji podejmowanych przez lekarzy. Według miasta uprawnienia w tym zakresie ma Narodowy Fundusz Zdrowia, a szpital rozpoczął z NFZ współpracę w celu zbadania tej części sprawy.
Prokuratura prowadzi czynności sprawdzające
Sprawą zajmuje się również Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która podjęła z urzędu czynności sprawdzające. Dotyczą one podejrzenia stworzenia systemu przyjmowania pacjentów w SOR Szpitala Południowego opartego na przesłankach pozamedycznych, sprzecznych z zasadami triażu, co mogło narazić innych pacjentów SOR na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Czynności obejmują także wątek poświadczania nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w dokumentacji poświadczającej czas wykonywania pracy w SOR Warszawskiego Szpitala Południowego. Postępowanie sprawdzające prowadzone jest w kierunku czynów z art. 160 § 1 kodeksu karnego oraz art. 271 § 3 kodeksu karnego.
Decyzje po częściowych ustaleniach
Na tym etapie miasto informuje o częściowych wynikach audytu. Ostateczne ustalenia będą zależały od dalszych czynności prowadzonych w szpitalu, działań rady nadzorczej oraz ewentualnych decyzji instytucji uprawnionych do kontroli dokumentacji medycznej i organizacji udzielania świadczeń.
Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego dotyczy jednocześnie kilku obszarów: grafiku pracy lekarza na SOR, zatwierdzania dyżurów i faktur, możliwego zawiadomienia o oszustwie, kontroli zasad przyjmowania pacjentów oraz odpowiedzialności osób zarządzających pionem medycznym placówki.


