Jeździł bez uprawnień i rozbijał się autami. Potrącił poważnie 17-latka i został wypuszczony. Kilka dni później znowu jeździł. W końcu sąd aresztował mężczyznę!

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Sąd Rejonowy w Legionowie zastosował trzymiesięczny tymczasowy areszt wobec 55-letniego mężczyzny podejrzanego o spowodowanie poważnego wypadku w Skrzeszewie. W zdarzeniu ciężko ranny został 17-letni chłopak. Kilka dni wcześniej sąd nie uwzględnił pierwszego wniosku prokuratury o aresztowanie podejrzanego Leszka G.

Do dramatycznego wypadku doszło 17 lipca około godziny 16 na ulicy Familijnej w Skrzeszewie w gminie Wieliszew. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że 55-letni kierowca chryslera stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni, uderzył w zaparkowany pojazd i altanę śmietnikową, a następnie potrącił znajdującego się w pobliżu 17-latka.

Nastolatek odniósł poważne obrażenia. Pomocy udzielali mu ratownicy medyczni, a następnie został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Kierujący chryslerem został zatrzymany. Okazało się, że miał wcześniej cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.

Mężczyzna usłyszał między innymi zarzuty dotyczące spowodowania wypadku, narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz prowadzenia pojazdu pomimo cofnięcia uprawnień. Prokuratura wystąpiła wówczas o jego tymczasowe aresztowanie.

Podczas posiedzenia 20 lipca Sąd Rejonowy w Legionowie nie uwzględnił jednak pierwszego wniosku prokuratury. Wobec podejrzanego zastosowano dozór policji oraz zakaz kontaktowania się ze świadkami. Mężczyzna opuścił policyjną celę i miał odpowiadać z wolnej stopy. Swoją decyzję legionowski sąd argumentował tym, że Leszek G. zapewniał, że już zrozumiał swój błąd.

Zaledwie kilka dni później, w sobotę 25 lipca, 55-latek ponownie miał kierować pojazdem pomimo cofniętych uprawnień. Tym razem poruszał się quadem po Topolinie. Został ujęty przez mieszkańców, którzy dokonali obywatelskiego zatrzymania i przekazali go przybyłym na miejsce policjantom.

Po kolejnym zatrzymaniu mężczyzna usłyszał następny zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego pomimo cofnięcia uprawnień. Prokuratura ponownie skierowała do sądu wniosek o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego.

We wtorek, 28 lipca, Sąd Rejonowy w Legionowie przychylił się do wniosku śledczych. 55-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Postępowanie dotyczące wypadku w Skrzeszewie oraz pozostałych zdarzeń z udziałem mężczyzny prowadzi Prokuratura Rejonowa w Legionowie.

Mężczyzna od lat sprawiał mieszkańcom problemy i sprowadzał realne niebezpieczeństwo na uczestników ruchu drogowego. Kilka razy spowodował zdarzenia drogowe jadąc bez uprawnień. Za każdym razem został wypuszczony przez sąd. Leszek G. siał postrach wśród mieszkańców.

11 marca 2025 roku – Wieliszew

Kierujący sportowym Nissanem GT-R przejechał przez rondo na skrzyżowaniu ulic Polnej i Kościelnej. Samochód wjechał na chodnik, uszkodził znaki, latarnie i drzewa, a następnie po około 300 metrach zatrzymał się na ogrodzeniu posesji. Kierowca z urazem głowy został zabrany śmigłowcem LPR do szpitala. Policja informowała wówczas, że 54-latek miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Pojawiła się również informacja, że do utraty kontroli nad samochodem mogło dojść wskutek nagłego pogorszenia stanu zdrowia.

13 lipca 2026 roku – Legionowo

Przed godziną 14.30 kierujący Nissanem wypadł z jezdni w rejonie skrzyżowania ulic Jagiellońskiej i Parkowej. Uderzył w dwa samochody – Renault i Opla – a następnie staranował bramę oraz betonowo-stalowe ogrodzenie posesji. Łącznie uszkodzone zostały trzy pojazdy i ogrodzenie. Nikt nie wymagał hospitalizacji. Policja potwierdziła, że sprawcą był ten sam 55-latek, który cztery dni później potrącił nastolatka.

17 lipca 2026 roku – Skrzeszew/Topolina

Około godziny 16 na ulicy Familijnej 55-latek kierujący Chryslerem zjechał na przeciwległy pas, zahaczył o zaparkowanego Volkswagena, wjechał na chodnik i potrącił 17-latka. Następnie samochód uderzył w ogrodzenie posesji, uszkadzając również wejście i skrzynkę elektryczną. Ciężko ranny nastolatek został zabrany śmigłowcem LPR do warszawskiego szpitala. Według informacji z 21 lipca nadal przebywał w szpitalu w ciężkim stanie.

Badanie kierującego miało wykazać 0,15 promila alkoholu. Policjanci ustalili również, że mężczyzna prowadził mimo cofnięcia uprawnień.

25 lipca 2026 roku – Topolina

Do kolejnego zdarzenia z udziałem 55-latka doszło 25 lipca w Topolinie. Mężczyzna ponownie poruszał się pojazdem mimo cofniętych uprawnień – tym razem jechał quadem. Został zauważony przez mieszkańców, którzy zablokowali mu dalszą jazdę i powiadomili służby. Na miejsce przyjechali policjanci, którzy zatrzymali mężczyznę.

Zobacz wideo

Podobne artykuły