Nietypowa sytuacja na warszawskim Muranowie. Kot uciekł właścicielce z transportera i wbiegł pod stojący tramwaj linii 16. Zwierzę schowało się pod pojazdem, dlatego skład nie mógł kontynuować jazdy. Do pomocy ruszyli motorniczy oraz pasażerowie. Cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie – po kilkunastu minutach kot wrócił do właścicielki.
Do zdarzenia doszło przy ulicy Andersa, w rejonie przystanku Muranów. Zwierzę zdołało wydostać się z transportera, skierowało się w stronę torowiska i schowało pod tramwajem. Dalsza jazda pojazdu nie była możliwa ze względu na bezpieczeństwo czworonoga.
Motorniczy zatrzymał skład, po czym rozpoczęła się próba wydostania kota. Do akcji włączyli się również pasażerowie, którzy wspólnie próbowali wypłoszyć zwierzę z kryjówki. Sytuacja spowodowała wstrzymanie ruchu w tym miejscu. Nagranie dokumentujące zdarzenie opublikowały Tramwaje Warszawskie.
Uciekinier przez pewien czas nie zamierzał opuszczać ukrycia. Przerwa w ruchu trwała 12 minut. Ostatecznie zwierzę zdołano bezpiecznie wydostać i przekazać właścicielce. Nie było potrzeby prowadzenia skomplikowanej akcji technicznej ani demontażu elementów tramwaju.
Zdarzenie nie miało poważnych konsekwencji, jednak na kilkanaście minut wpłynęło na kursowanie tramwajów na jednym z głównych ciągów komunikacyjnych Muranowa. Linia 16 przebiega ulicą Andersa przez przystanek Muranów, łącząc północne dzielnice Warszawy z centrum i południową częścią miasta.


