Około godziny 12 przy ulicy Siecznej na warszawskiej Białołęce doszło do pożaru w mieszkaniu znajdującym się na parterze budynku. Z lokalu zaczął wydobywać się dym, co zwróciło uwagę mieszkańców i doprowadziło do wezwania służb ratunkowych.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pożar rozpoczął się w kuchni. Ogień objął wyposażenie tego pomieszczenia, powodując jego częściowe zniszczenie oraz silne zadymienie mieszkania. Na szczęście osoby przebywające w lokalu zdążyły samodzielnie się ewakuować jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów straży pożarnej.
Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz dowódcę z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej. W działaniach uczestniczył również patrol policji, który zabezpieczał teren prowadzonych czynności.\









Strażacy po wejściu do mieszkania szybko zlokalizowali źródło ognia i przystąpili do gaszenia. Sytuacja została w krótkim czasie opanowana, dzięki czemu pożar nie rozprzestrzenił się na pozostałe pomieszczenia ani sąsiednie lokale. Po zakończeniu akcji gaśniczej mieszkanie zostało dokładnie sprawdzone, a zadymione pomieszczenia przewietrzono.
W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń i nie było konieczności udzielania pomocy medycznej. Interwencja zakończyła się bez osób poszkodowanych.
Na tę chwilę nie są znane dokładne przyczyny pojawienia się ognia. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane. Dzięki szybkiej reakcji mieszkańców oraz sprawnym działaniom strażaków udało się ograniczyć skalę pożaru i zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu się.


