Kolejna rozprawa Dawida D. Sąd przesłuchał uczestników i obejrzał nagranie z kolizji

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W czwartek, 27 sierpnia, o godzinie 9 w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie odbyło się drugie posiedzenie w rozpoczętym przed wakacjami postępowaniu dotyczącym Dawida D. Mężczyzna odpowiada za spowodowanie kolizji, do której doszło 6 października 2025 roku na rondzie Kaczorowskiego w Piastowie. Podczas rozprawy sąd przesłuchał Dawida D. oraz kierującą drugim samochodem, która występuje w sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Odtworzono również nagranie z wideorejestratora zarejestrowane bezpośrednio przed zderzeniem.

Podobnie jak podczas poprzedniego posiedzenia obrońca Dawida D. złożyła wniosek o wyłączenie jawności rozprawy. Argumentowała go falą hejtu kierowaną pod adresem obwinionego. Jak wskazywała, mężczyzna ma otrzymywać prywatne wiadomości zawierające treści pełne nienawiści, co ma mieć związek z nagłośnieniem licznych zdarzeń drogowych, w których uczestniczył.

Sąd ponownie nie uwzględnił tego wniosku. W trakcie uzasadnienia wskazano między innymi, że autorami takich wiadomości nie są przedstawiciele mediów obecni na rozprawie. Po rozstrzygnięciu tej kwestii sąd przystąpił do dalszego rozpoznawania sprawy.

Postępowanie dotyczy kolizji z 6 października 2025 roku. Według zarzutu stawianego Dawidowi D., wjeżdżając na rondo Kaczorowskiego w Piastowie, nie zastosował się on do oznakowania znajdującego się przed skrzyżowaniem. Z pasa, z którego oznakowanie wskazywało przejazd na wprost lub skręt w lewo, po wjechaniu na rondo skręcił w prawo i doszło do zderzenia z samochodem poruszającym się po jego prawej stronie, kierowanym przez kobietę, która obecnie jest oskarżycielem posiłkowym.

Podczas czwartkowej rozprawy Dawid D. przedstawił przed sądem swoją wersję wydarzeń. Zeznał, że podczas wjazdu na rondo otrzymał w aplikacji Uber powiadomienie o oczekującym zleceniu, dlatego zdecydował się skręcić w prawo. Utrzymywał, że pozwalało mu na to oznakowanie poziome znajdujące się już na rondzie.

Według jego interpretacji decydujące znaczenie miały strzałki i linie namalowane na jezdni na samym rondzie, a nie oznakowanie znajdujące się przed wjazdem na skrzyżowanie. Dawid D. przekonywał również, że podczas manewru nie zmieniał pasa ruchu. Twierdził, że to kierująca drugim samochodem przecięła tor jego jazdy i nie ustąpiła mu pierwszeństwa, dlatego za osobę poszkodowaną w zdarzeniu uważa siebie.

Taką samą wersję wydarzeń ale z inną interpretacją przedstawiła kierująca drugim pojazdem. Jak zeznała, jeszcze przed wjazdem na rondo zajęła pas zgodny z oznakowaniem prowadzącym na wprost, w kierunku warszawskiego Ursusa. Widziała samochód Dawida D. znajdujący się po jej lewej stronie. Oba pojazdy wjeżdżały na skrzyżowanie równolegle.

Kobieta zeznała, że nie spodziewała się, iż kierujący znajdujący się po jej lewej stronie zdecyduje się nagle skręcić w prawo. Przed sądem opisała również sytuację bezpośrednio po kolizji. Według jej relacji Dawid D. miał namawiać ją, aby nie wzywała policji, mówić o możliwych konsekwencjach przyjazdu funkcjonariuszy oraz proponować rozliczenie szkody w gotówce. Na pytanie sądu, czy proponował sporządzenie oświadczenia dotyczącego kolizji, odpowiedziała, że nie.

fot. Miejski Reporter

Sąd dopuścił jako dowód nagranie z wideorejestratora znajdującego się w samochodzie kobiety. Materiał pokazuje położenie obu pojazdów bezpośrednio przed zderzeniem. Po jego odtworzeniu Dawid D. nadal podtrzymywał swoje stanowisko. Wskazywał, że poruszał się lewym pasem na rondzie, a wykonując zjazd w prawo, jego zdaniem nie przecinał innych pasów ruchu i wykonywał manewr prawidłowo. Twierdził, że to drugi samochód przeciął jego tor jazdy.

Obrońca Dawida D. złożyła następnie kolejne wnioski dowodowe. Zwróciła się o wystąpienie do Starostwa Powiatowego w Pruszkowie o dokumentację dotyczącą stałej organizacji ruchu na rondzie Kaczorowskiego w Piastowie. Wniosła również o powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego, który miałby przeanalizować oznakowanie skrzyżowania i ocenić sposób, w jaki zgodnie z nim powinni poruszać się kierowcy.

Na tym etapie sąd nie uwzględnił tych wniosków. Uznał natomiast za konieczne przeprowadzenie kolejnych dowodów, w tym przesłuchanie policjantów, którzy interweniowali na miejscu kolizji 6 października 2025 roku.

Rozprawa została odroczona do końca listopada. Wtedy postępowanie przed Sądem Rejonowym w Pruszkowie będzie kontynuowane.

Zobacz wideo

Podobne artykuły