Nasza czytelniczka, która 19 maja 2025 roku została poszkodowana w wypadku drogowym na ulicy Nałęczowskiej w Warszawie, szuka mężczyzny, który jako jeden z pierwszych zatrzymał się na miejscu i udzielił jej pomocy. Motocyklistce szczególnie zależy na odnalezieniu świadka, ponieważ – jak relacjonuje – w dokumentacji prowadzonego postępowania nie znalazła informacji o jego przesłuchaniu.
Do zdarzenia doszło 19 maja 2025 roku w rejonie ulicy Nałęczowskiej 64. Poszkodowana w wypadku Urszula Szabłowska-Binich poruszała się motocyklem. Jak przekazała naszej redakcji, bezpośrednio po zdarzeniu zatrzymał się przy niej mężczyzna w średnim wieku, który udzielił jej pomocy jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego.
Według relacji czytelniczki mężczyzna zdjął jej kask, podtrzymywał jej głowę i pozostał z nią do czasu przyjazdu karetki. Miał również powiedzieć, że sam jeździ motocyklem i w razie potrzeby może wystąpić w charakterze świadka. Poszkodowana zapamiętała, że mężczyzna deklarował pozostawienie swoich danych kontaktowych drugiej uczestniczce zdarzenia.
Czytelniczka przekazała również, że na miejscu usłyszała od policjanta informację, iż przebieg zdarzenia miał zostać zarejestrowany przez monitoring znajdujący się w rejonie wypadku. Jak relacjonuje, po późniejszym zapoznaniu się z aktami sprawy nie znalazła w nich zabezpieczonego nagrania, a z dokumentacji miało wynikać, że nie ustalono świadków zdarzenia.
Poszkodowana podaje również, że w sprawie został już skierowany akt oskarżenia dotyczący drugiej uczestniczki wypadku. Zależy jej jednak na dotarciu do osoby, która bezpośrednio po zdarzeniu była na miejscu i mogła widzieć jego przebieg albo posiadać informacje istotne dla prowadzonego postępowania.
– Zależy mi chociaż na jednym świadku – przekazała naszej redakcji Urszula Szabłowska-Binich.
Poszukiwany jest przede wszystkim mężczyzna w średnim wieku, który 19 maja 2025 roku zatrzymał się przy poszkodowanej motocyklistce na ulicy Nałęczowskiej, udzielił jej pomocy i pozostał przy niej do przyjazdu ratowników. Czytelniczka prosi również o kontakt wszystkie inne osoby, które widziały samo zdarzenie, jego bezpośrednie następstwa albo posiadają nagranie wykonane w tym czasie w rejonie ulicy Nałęczowskiej 64.
Osoby, które rozpoznają opisane zdarzenie lub mogą pomóc w dotarciu do świadka, proszone są o kontakt z redakcją.


