W obliczu rosnących niepokojów geopolitycznych mieszkańcy warszawskiej Ochoty biorą sprawy we własne ręce. Zamiast czekać na systemowe działania administracji publicznej, powołali do życia Sąsiedzką Obronę Cywilną – bezpłatny projekt społeczny nastawiony na budowanie lokalnych grup wsparcia, mapowanie potrzeb oraz naukę praktycznych umiejętności przetrwania w aglomeracji.
Założycielem inicjatywy jest Dawid Komuda – strażak-ochotnik, instruktor survivalu i mieszkaniec dzielnicy. Po analizie doświadczeń z obszarów dotkniętych konfliktami zbrojnymi oraz skutkami stołecznych awarii infrastruktury założył, że w sytuacjach skrajnych to relacje z najbliższym otoczeniem decydują o bezwzględnym bezpieczeństwie.
Projekt skupia się na budowaniu struktur mikrospołecznych. Na poszczególnych ulicach, m.in. przy ulicy Radomskiej, trwa inwentaryzacja zasobów, identyfikacja osamotnionych seniorów oraz tworzenie zadaniowych grup wsparcia – od transportu i dostaw wody po zaplecze sprzętowe.
Do tej pory w bezpłatnych warsztatach wzięło udział kilkuset mieszkańców. Podstawowym założeniem szkoleń nie jest tworzenie formacji paramilitarnych, lecz edukacja w zakresie domowej gotowości kryzysowej. Uczestnicy dowiadują się, jak skompletować wyposażenie ewakuacyjne, zabezpieczyć alternatywne źródła energii, zgromadzić zapasy wody czy utrzymać łączność w przypadku braku prądu i sieci komórkowej.
Umiejętnościami dzielą się sami sąsiedzi – wśród nich krótkofalowcy, specjaliści od agregatów prądotwórczych, instruktorzy samoobrony i żeglarze.
Przedsięwzięcie rozwija się całkowicie oddolnie, bez finansowania ze strony stołecznego samorządu, który nie wykazuje zainteresowania taką formą edukacji obywatelskiej. Mimo to frekwencja pokazuje ogromne zapotrzebowanie na racjonalne działania uspokajające nastroje.
Co charakterystyczne, największą grupę uczestników stanowią osoby po 35. roku życia oraz kobiety, które chcą przygotować swoje rodziny na dowolny scenariusz kryzysowy.


