Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uwzględnił apelację Prokuratury Rejonowej w Wołominie i zmienił wyrok wobec Artura J., który po raz kolejny kierował autem pod wpływem alkoholu, doprowadził do kolizji i złamał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Wymierzona sprawcy kara pozbawienia wolności została podwyższona z 2 lat do 3 lat i 6 miesięcy. Wyrok jest prawomocny.
Do kluczowego zdarzenia doszło 20 grudnia 2020 roku w porannym szczycie komunikacyjnym na ruchliwej drodze w Wołominie. Mężczyzna, znajdując się w stanie znacznej nietrzeźwości, prowadził Opla Astrę i spowodował kolizję drogową, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Podczas weryfikacji przeszłości oskarżonego wyszło na jaw, że Artur J. był wcześniej aż 12-krotnie karany – czynu dopuścił się w warunkach recydywy (art. 64 § 1 k.k.) oraz w okresie obowiązywania dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Mimo bogatej kartoteki, 20 listopada 2025 roku Sąd Rejonowy w Wołominie skazał go na 2 lata pozbawienia wolności, świadczenie 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz kolejny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Prokurator Rejonowy w Wołominie zaskarżył ten wyrok, uznając karę za rażąco łagodną i zarzucając sądowi pierwszej instancji zbytnie premiowanie okoliczności łagodzących (przyznanie się do winy czy dobrą opinię z zakładu karnego) kosztem ignorowania notorycznego łamania prawa przez sprawcę.
Sąd odwoławczy w pełni podzielił stanowisko oskarżyciela publicznego, uznawszy, że pierwotny wyrok nie realizował celów prewencyjnych. Prawomocne podwyższenie kary do 3,5 roku więzienia stanowi jasny sygnał braku pobłażliwości dla kierowców, którzy w stanie nietrzeźwości notorycznie ignorują orzeczenia sądowe.


