Zaniedbane charty i zarzuty DIOZ. Jest odpowiedź władz Solca nad Wisłą

Interwencje

Burmistrz Solca nad Wisłą Małgorzata Szymańska odniosła się do zarzutów dotyczących reakcji lokalnych instytucji na dramatyczną sytuację zwierząt w powiecie lipskim. Sprawa nabrała rozgłosu po interwencji Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), który poinformował o uratowaniu skrajnie zaniedbanych i wygłodzonych chartów. Organizacja zarzuciła miejscowym władzom i służbom brak skutecznej reakcji na wcześniejsze sygnały o cierpieniu zwierząt. Teraz swoje stanowisko przedstawiła burmistrz, która zapewnia, że urząd podejmował działania zgodnie z obowiązującymi przepisami.

W niedzielę, 11 października, na portalu MojeLipsko.info ukazał się artykuł zatytułowany „Konające charty w Gminie Solec. Gdzie jesteś Burmistrzyni?”. Autor, powołując się na relację DIOZ, postawił zarzuty dotyczące braku odpowiedniej reakcji ze strony burmistrz Małgorzaty Szymańskiej, policji oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii w Lipsku. Według organizacji zwierzęta przez dłuższy czas przebywały w bardzo złych warunkach, a wcześniejsze zgłoszenia nie doprowadziły do skutecznej poprawy ich sytuacji.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt poinformował o przeprowadzeniu interwencji i objęciu zwierząt pomocą. Organizacja uruchomiła również zbiórkę na zapewnienie opieki siedmiu psom i dwóm koniom. Przedstawiciele DIOZ wskazywali, że stan odnalezionych zwierząt wymagał pilnej reakcji. Zarzuty dotyczące wcześniejszej bezczynności instytucji stały się jednym z głównych tematów publicznej dyskusji.

W związku z pojawiającymi się informacjami i komentarzami burmistrz Solca nad Wisłą Małgorzata Szymańska opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym przedstawiła przebieg działań podejmowanych przez urząd. Według jej relacji sprawą zajęto się po otrzymaniu anonimowego zgłoszenia dotyczącego warunków, w jakich przebywały zwierzęta. Początkowo urzędnicy próbowali przeprowadzić oględziny posesji, jednak nie było to możliwe ze względu na nieobecność właściciela oraz zamknięte i zabezpieczone wejście na nieruchomość.

Oświadczenie burmistrza Miasta i Gminy Solec nad Wisłą w sprawie działań dotyczących ochrony zwierząt
fot. Miasto i Gmina Solec nad Wisłą

Jak wynika z przedstawionego stanowiska, urząd podejmował następnie kolejne czynności mające na celu ustalenie rzeczywistego stanu zwierząt. Prowadzono rozmowy z przedstawicielami Inspekcji Weterynaryjnej i podejmowano dalsze próby wyjaśnienia sytuacji. Burmistrz podkreśliła, że postępowanie administracyjne dotyczące czasowego odebrania zwierząt zostało wszczęte z inicjatywy gminy, jeszcze przed wpłynięciem formalnego wniosku Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Małgorzata Szymańska zaznaczyła również, że brak natychmiastowego rozstrzygnięcia nie może być automatycznie utożsamiany z bezczynnością urzędu. W jej ocenie postępowanie administracyjne wymaga zachowania odpowiednich procedur, a działania podejmowane w celu ochrony zwierząt muszą pozostawać zgodne z prawem. Podkreśliła, że każda decyzja powinna zostać poprzedzona analizą zgromadzonego materiału dowodowego i ustaleniem, czy zostały spełnione przesłanki przewidziane w ustawie o ochronie zwierząt.

„Nie ma i nie będzie mojego przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami, ich zaniedbywanie ani lekceważenie sygnałów dotyczących zagrożenia ich zdrowia i życia” – oświadczyła Małgorzata Szymańska. Zaznaczyła jednocześnie, że sprawowanie funkcji publicznej zobowiązuje ją do podejmowania decyzji nie tylko z empatią, ale również z rozwagą i poszanowaniem prawa.

Pismo Urzędu Miasta i Gminy Solec nad Wisłą z odpowiedzią władz w sprawie ochrony zwierząt, podpisane przez burmistrza.
fot. Miasto i Gmina Solec nad Wisłą

Burmistrz zaapelowała ponadto, aby oceny działań urzędu opierały się na pełnej wiedzy dotyczącej podejmowanych czynności, ich chronologii oraz obowiązujących procedur. Jej zdaniem należy oddzielać ustalenia faktyczne od przypuszczeń, a społeczne oczekiwania od prawnych podstaw rozstrzygnięć. Podkreśliła, że skuteczna ochrona zwierząt wymaga zarówno zdecydowania, jak i odpowiedzialnego stosowania przepisów.

Stanowisko burmistrz przedstawia więc odmienną ocenę działań lokalnych instytucji niż ta opisana przez DIOZ. Organizacja wskazuje na brak skutecznej reakcji pomimo wcześniejszych sygnałów, natomiast władze gminy przekonują, że podejmowały czynności przewidziane prawem. Istotne pozostaje jednak rozróżnienie między formalnym prowadzeniem postępowania a rzeczywistą skutecznością działań mających zapewnić zwierzętom bezpieczeństwo.

Do jednoznacznej oceny tej sprawy niezbędna jest pełna chronologia wydarzeń, obejmująca daty wpływu zgłoszeń, podejmowanych prób kontroli, kontaktów z Inspekcją Weterynaryjną oraz wszczęcia postępowania administracyjnego. Samo oświadczenie burmistrz nie zawiera konkretnych dat tych czynności. Dopiero porównanie dokumentacji poszczególnych instytucji pozwoli ustalić, czy działania były podejmowane bez zbędnej zwłoki i czy istniały możliwości wcześniejszego udzielenia pomocy zwierzętom.

Nie ustalono również, czy burmistrz lub urząd wystąpili do redakcji MojeLipsko.info z formalnym żądaniem sprostowania informacji zawartych w publikacji z 11 października. Samo przedstawienie publicznego oświadczenia nie jest równoznaczne ze skorzystaniem z przewidzianej prawem prasowym procedury sprostowania.

Sprawa  pozostaje zatem przedmiotem sporu dotyczącego odpowiedzialności i skuteczności działań lokalnych instytucji. Niezależnie od różnic w przedstawianych stanowiskach najważniejsze pozostają ustalenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń, wyjaśnienie okoliczności wcześniejszych zgłoszeń oraz zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki.

Zobacz wideo

Podobne artykuły