Brutalny atak tasakiem w centrum Warszawy. 37-letni obywatel Indii z zarzutem usiłowania zabójstwa. Sąd zdecydował o areszcie

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

37-letni obywatel Indii, podejrzany o brutalny atak tasakiem na 58-letniego rodaka przy ulicy Nowogrodzkiej w Śródmieściu, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Napastnik miał wielokrotnie uderzać pokrzywdzonego ostrym narzędziem w głowę, szyję i ręce. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 22 października, około godziny 12.30 w rejonie ulicy Nowogrodzkiej 22, na tyłach hotelu Novotel w centrum Warszawy. Według ustaleń śledczych 37-letni obywatel Indii zaatakował swojego 58-letniego rodaka, zadając mu wielokrotne ciosy tasakiem. Ostrze narzędzia miało długość 17 centymetrów.

Pokrzywdzony doznał licznych obrażeń głowy, szyi oraz rąk. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, które udzieliły mu pomocy i przetransportowały go do szpitala. Według opinii lekarza medycyny sądowej obrażenia zostały zakwalifikowane jako średnie. Życie 58-latka udało się uratować między innymi dzięki podjętym przez niego działaniom obronnym.

Po ataku podejrzany uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania, w które zaangażowano dodatkowe siły. Po kilku godzinach 37-latek został zatrzymany na terenie warszawskiej Woli.

Prokuratura postawiła zarzut usiłowania zabójstwa

W sobotę, 24 października, zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, gdzie przeprowadzono z jego udziałem czynności procesowe.

– Mężczyzna ten usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa poprzez zadawanie kilkukrotnie ciosów tasakiem o długości ostrza 17 centymetrów w głowę, szyję oraz ręce pokrzywdzonego, czym spowodował obrażenia zakwalifikowane przez lekarza medycyny sądowej jako średnie. Zamierzonego czynu nie osiągnął poprzez działania obronne podjęte przez pokrzywdzonego – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

37-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Odmówił również składania wyjaśnień oraz odpowiadania na pytania prokuratora.

Śledczy ustalili, że obaj mężczyźni znali się przed zdarzeniem. Na obecnym etapie postępowania nie potwierdzono jednak motywu ataku. Według nieoficjalnych doniesień między mężczyznami mogło dojść do konfliktu na tle rozliczeń finansowych. Prokuratura nie potwierdziła tych informacji.

Trzy miesiące aresztu dla podejrzanego

Jeszcze tego samego dnia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 37-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Jak wyjaśnił rzecznik prokuratury, sąd uznał, że istnieje realna obawa ucieczki podejrzanego, matactwa procesowego oraz utrudniania prowadzonego postępowania. Znaczenie miała również surowa kara grożąca za zarzucane przestępstwo.

Z ostatnich przekazanych informacji wynika, że stan rannego 58-latka jest ciężki, ale stabilny. Podejrzany przebywał w Polsce legalnie wraz z rodziną.

Śledztwo prowadzone pod nadzorem prokuratury ma wyjaśnić dokładne okoliczności brutalnego ataku oraz ustalić, co doprowadziło do eskalacji przemocy w samym centrum stolicy. Za usiłowanie zabójstwa 37-latkowi grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Zobacz wideo

Podobne artykuły