Zderzenie autobusu linii 107 z toyotą na skrzyżowaniu ulic Kruczej i Wilczej w warszawskim Śródmieściu. Do kolizji doszło w niedzielę, 8 listopada, o godzinie 11:03. W wyniku uderzenia oba pojazdy zostały poważnie uszkodzone. Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Według wstępnych ustaleń policji za spowodowanie kolizji odpowiada kierowca toyoty, który nie zgadza się jednak z oceną funkcjonariuszy. Sprawa ma trafić do sądu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę przed południem na skrzyżowaniu ulic Kruczej i Wilczej w centrum Warszawy. Zderzyły się tam autobus komunikacji miejskiej linii 107 oraz osobowa toyota. Siła uderzenia doprowadziła do znacznych uszkodzeń obu pojazdów.













W autobusie rozbita została przednia szyba oraz uszkodzona przednia część nadwozia. Toyota miała natomiast mocno zdeformowany bok, a podczas zderzenia uruchomiły się poduszki powietrzne.
Pomimo poważnych uszkodzeń pojazdów kolizja zakończyła się bez osób rannych. Na miejsce skierowano policjantów, którzy przeprowadzili czynności związane z ustaleniem przebiegu zdarzenia. Sprawdzono również stan trzeźwości kierujących oraz ich uprawnienia. Obaj kierowcy byli trzeźwi i posiadali wymagane prawo jazdy.



Jak ustalił Miejski Reporter, według wstępnej oceny policjantów odpowiedzialność za spowodowanie kolizji ponosi kierujący toyotą. Mężczyzna nie zgodził się jednak z ustaleniami funkcjonariuszy i zakwestionował przypisanie mu winy. W związku z tym sprawa ma zostać skierowana do sądu, który rozpatrzy zgromadzony materiał dowodowy i rozstrzygnie o odpowiedzialności za zdarzenie.



Na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej, trzy załogi ZRM, policja, nadzór ruchu oraz służby porządkowe, które zajmowały się usuwaniem z jezdni pozostałości uszkodzonych pojazdów. Rejon kolizji zabezpieczono taśmą, a policjanci prowadzili czynności przy rozbitych samochodach.


