W poniedziałek 6 kwietnia około godziny 3:40 na ulicy Płochocińskiej doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia z udziałem osobowego BMW. Samochód na łuku drogi z nieustalonych dotąd przyczyn wypadł z jezdni, uderzył w latarnię, dachował, następnie staranował dwa drzewa i zatrzymał się dopiero na kolejnych. Mimo dużej skali zniszczeń, według naszych informacji, osobom podróżującym autem nic się nie stało.
Z przekazanych informacji wynika, że osoby znajdujące się w pojeździe wyszły z niego o własnych siłach. Następnie miały zerwać tablice rejestracyjne z rozbitego BMW i uciec pieszo z miejsca zdarzenia. Obecnie trwają poszukiwania kierującego samochodem. Z naszych, nieoficjalnych informacji ma wynikać, że na aucie miały być założone tablice rejestracyjne z Ukrainy a kierowca z pasażerem mieli ukryć się na pobliskiej stacji benzynowej.









Na miejscu wykonywano czynności związane z zabezpieczeniem pojazdu oraz ustaleniem dokładnego przebiegu zdarzenia. Sekwencja uszkodzeń wskazuje, że auto z dużą siłą opuściło jezdnię i po dachowaniu zatrzymało się dopiero po kolejnych uderzeniach w przydrożne drzewa.






Kilka godzin później, około godziny 6:00, w tym samym rejonie pojawiły się następne utrudnienia. Na ulicę Płochocińską oraz przewody zasilające przewróciło się drzewo, co całkowicie zablokowało przejazd w tej części drogi. W efekcie poranne problemy komunikacyjne na Płochocińskiej nałożyły się na wcześniejsze działania służb po nocnym zdarzeniu z BMW.



