W czwartek 8 stycznia 2026 r. na ul. Tymiankowej w rejonie Celinowa (powiat miński) miało dojść do celowego potrącenia dwóch psów, a kierowca – według relacji świadka – odjechał z miejsca zdarzenia. Zgłoszenie trafiło na policję i do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, a zabezpieczone elementy z auta oraz znaleziona tablica rejestracyjna mają stanowić materiał dowodowy.
Relacja świadka z miejsca zdarzenia
Czytelniczka opisuje, że cała sytuacja rozegrała się 8 stycznia między 15:00 a 16:30 na ul. Tymiankowej, tuż za znakiem „Celinów” w kierunku Glinianki.
Według przekazanej relacji jej mąż zatrzymał się przy aucie stojącym na światłach awaryjnych. Na jezdni miał leżeć wyraźnie osłabiony czarny labrador, a obok niego miał czuwać mały kundelek. Osoby obecne na miejscu miały wcześniej dzwonić pod numer alarmowy 112, po czym – jak wynika z relacji – zostały skierowane do kontaktu z policją.
Mąż czytelniczki pojechał do najbliższego sklepu kupić karmę z zamiarem zwabienia i zabezpieczenia zwierząt. W drodze powrotnej, jak twierdzi, widział pojazd poprzedzający jego auto, który miał zjechać w stronę psów i w nie wjechać. Według relacji kierowca miał następnie przez pewien czas ciągnąć labradora pod zderzakiem, po czym – gdy zbliżał się kolejny samochód – wycofać i odjechać.
Na miejscu miały pozostać szczątki elementów auta: fragmenty plastiku oraz części oświetlenia. Świadek miał wykonać zdjęcia martwego zwierzęcia i szukać drugiego psa, którego początkowo nie udało się odnaleźć. Po chwili do mężczyzny miała podjechać kobieta, która przekazała mu tablicę rejestracyjną mającą pochodzić z pojazdu sprawcy. Następnego dnia – według aktualizacji w relacji – drugi pies miał zostać znaleziony martwy w rowie.
Zgłoszenie na policję i przekazanie zabezpieczonych elementów
Z relacji wynika, że sprawę zgłoszono na policję oraz do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Czytelniczka podaje, że mąż zawiózł tablicę rejestracyjną oraz zebrane elementy (m.in. fragmenty plastiku i oświetlenia) jako dowody do Komisariatu Policji w Halinowie.
Co mówią przepisy o potrąceniu zwierzęcia i znęcaniu się nad nim
Ustawa o ochronie zwierząt nakłada na prowadzącego pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązek – „w miarę możliwości” – zapewnienia mu stosownej pomocy albo zawiadomienia jednej ze wskazanych służb. Ta sama ustawa określa odpowiedzialność karną m.in. za zabicie/uśmiercenie zwierzęcia z naruszeniem przepisów oraz za znęcanie się nad zwierzęciem. Co do zasady przewidziana jest kara pozbawienia wolności do 3 lat, a w przypadku działania „ze szczególnym okrucieństwem” – kara od 3 miesięcy do 5 lat. Przepisy przewidują też dodatkowe środki karne, takie jak przepadek zwierzęcia (gdy sprawca jest właścicielem), zakazy posiadania zwierząt oraz nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt.



