Lekarz Dawid K. usłyszał zarzut dotyczący doprowadzenia Warszawskiego Szpitala Południowego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 583 570 zł. Według prokuratury miał zawyżać liczbę przepracowanych godzin i przedkładać nierzetelne faktury. To jedno z czterech śledztw dotyczących placówki. Pozostałe obejmują nadzór nad szpitalem, możliwe nieprawidłowości w leczeniu pacjentów oraz funkcjonowanie prosektorium.
– „Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzoruje cztery śledztwa dotyczące nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym” – poinformował w komunikacie prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Zarzut ogłoszono Dawidowi K. 6 października 2026 roku. Dotyczy on okresu od 29 grudnia 2024 roku do 16 czerwca 2026 roku. Śledczy zarzucają lekarzowi wprowadzanie szpitala w błąd co do rzeczywistego czasu pracy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, w Szpitalnym Zespole Anestezjologicznym oraz w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Według prokuratury na podstawie nieprawdziwych danych o przepracowanych godzinach podejrzany wystawiał i przedkładał faktury z zawyżonym wynagrodzeniem. Łączna kwota objęta zarzutem wynosi 583 570 zł.

Przed przedstawieniem zarzutu przesłuchano świadków i zgromadzono dokumentację m.in. ze Szpitala Południowego, Szpitala Bródnowskiego, przychodni, uczelni, dzielnicy Ursus oraz stacji telewizyjnych. Pozyskano również dane od operatorów telekomunikacyjnych i linii lotniczych. Materiały poddano analizie Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
– „Podejrzany Dawid K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył bardzo obszerne, kilkugodzinne, wyjaśnienia” – przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba.
Lekarz wystąpił o możliwość zapoznania się z materiałami postępowania. Zapowiedział, że na późniejszym etapie szerzej odniesie się do zarzutu. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 200 tys. zł, dozór policji raz w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.
Drugie śledztwo obejmuje możliwe zaniedbania osób odpowiedzialnych za sprawy majątkowe szpitala oraz urzędników warszawskiego ratusza zobowiązanych do nadzorowania placówki. Badany jest okres od 29 listopada 2024 roku do 17 czerwca 2026 roku.
Prokuratura sprawdza m.in. sposób przyjmowania pacjentów na SOR, przestrzeganie zasad triażu, czyli ustalania kolejności udzielania pomocy na podstawie stanu zdrowia, oraz kwestie zatrudnienia i wynagradzania koordynatora oddziału. Wątek dotyczący zarządzania majątkiem szpitala obejmuje podejrzenie wyrządzenia szkody wynoszącej co najmniej 500 tys. zł.
W tym postępowaniu przesłuchano już 168 świadków. Są wśród nich lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, pracownicy rejestracji, sekretariatu, księgowości oraz działu rozliczeń świadczeń zdrowotnych.
Śledczy weryfikują również przebieg specjalizacji Dawida K. z anestezjologii i intensywnej terapii oraz jego stażu podyplomowego. Sprawdzane są dokumenty, wpisy potwierdzające odbycie poszczególnych części szkolenia i zeznania lekarzy. Zakończenie kontroli dotyczącej specjalizacji zaplanowano na 30 listopada 2026 roku.
Badany jest także wątek pomieszczenia określanego jako „salonik VIP” na terenie Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Z relacji dotychczas przesłuchanych świadków wynika, że pokój został odebrany centrum decyzją władz szpitala, a następnie zamknięty. Świadkowie nie widywali w nim Dawida K., polityków ani celebrytów. Większość dowiedziała się o opisywanym przez media pomieszczeniu właśnie z publikacji.
Jednocześnie część świadków zeznała, że do rejestracji SOR zgłaszały się osoby z polecenia, przedstawiające się jako pacjenci Dawida K.
– „Wobec tych pacjentów mogła być wdrożona przyśpieszona procedura rejestracyjna i medyczna” – wskazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie w komunikacie podpisanym przez rzecznika.
Wytypowano kilkanaście osób, wśród nich polityków i artystów. Ich przesłuchania mają odbyć się w najbliższych miesiącach.
Trzecie śledztwo dotyczy podejrzeń nieprawidłowości w leczeniu pięciu pacjentów. Wszczęto je 22 września, po wyłączeniu materiałów z szerszego postępowania dotyczącego szpitala.
Dwa przypadki obejmują leczenie pacjentów 5–6 maja 2024 roku oraz 23 grudnia 2024 roku. Obaj pacjenci zmarli. Prokuratura bada, czy pomoc została udzielona odpowiednio szybko i czy zastosowane leczenie było prawidłowe. Kolejne dwa wątki dotyczą czynności medycznych wykonanych na oddziale intensywnej terapii 25 marca 2025 roku i 6 marca 2026 roku oraz możliwego narażenia pacjentów na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Do tego śledztwa 5 października dołączono sprawę śmierci pacjenta podczas nocnego dyżuru z 8 na 9 sierpnia 2025 roku. Śledczy sprawdzają podejrzenie niepodania drugiego wlewu zgodnie z zaleceniem lekarskim i niedostatecznej obserwacji chorego. Pacjent udał się do toalety, gdzie zmarł.
Prokuratura zaznacza, że ewentualne działania lub zaniechania Dawida K. są analizowane w trzech z pięciu przypadków, przede wszystkim na podstawie dokumentacji medycznej.
Śledczy weryfikowali również zeznania dwukrotnie przesłuchanego Emila Jędrzejewskiego. Według prokuratury jego relacje dotyczące badanych zdarzeń miały charakter informacji ze słyszenia, a nie bezpośrednich obserwacji. Jeden z wątków pochodzi z informacji przekazanych Naczelnej Izbie Lekarskiej przez anonimowego informatora, który po ustaleniu jego tożsamości i przesłuchaniu wycofał część twierdzeń.
Zabezpieczono dokumentację medyczną pacjentów i przesłuchano część personelu. Planowane są kolejne przesłuchania, w tym bliskich pacjentów, oraz konfrontacje osób odmiennie opisujących przebieg leczenia. Na dalszym etapie prokuratura podejmie decyzje dotyczące powołania biegłych do oceny procedur medycznych.
Czwarte śledztwo, wszczęte 18 września, dotyczy prosektorium. Śledczy badają, czy jego koordynator żądał i przyjmował korzyści majątkowe od przedstawicieli zakładów pogrzebowych za przygotowanie i wydawanie zwłok oraz kierowanie rodzin zmarłych do wybranych firm. Postępowanie obejmuje również podejrzenie znieważania zwłok. Badany okres trwa od lutego 2021 roku do 1 lipca 2026 roku.
Zabezpieczono dokumentację pracowniczą, szpitalne regulaminy, skargi, nagrania rozmów i około 870 GB danych z monitoringu. Przesłuchano siedem osób: przedstawicieli firm pogrzebowych, pracowników szpitala i członków rodzin zmarłych.
Według prokuratury ich zeznania uzasadniały wszczęcie śledztwa. Jednocześnie żadna z tych osób nie miała wiedzy o opisywanym przez media znieważaniu zwłok, w tym poprzez oddawanie na nie moczu. Trwa analiza zabezpieczonych nagrań i nośników elektronicznych.
– „Prokuratura Okręgowa w Warszawie ponownie zwraca się o zgłaszanie się przedstawicieli branży funeralnej kooperujących z kierownictwem prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego, celem złożenia zeznań” – zaapelował w komunikacie prokurator Piotr Antoni Skiba.


