Interwencja straży miejskiej na warszawskim Starym Mieście zakończyła się zatrzymaniem 20-letniego dostawcy jedzenia. Mężczyzna poruszał się rowerem elektrycznym po chodniku przy ulicy Podwale. Podczas kontroli próbował udawać, że nie zna języka polskiego, a następnie zaczął obrażać funkcjonariuszy. Jego zachowanie było na tyle agresywne, że strażnicy musieli go obezwładnić i wezwać policję.
Do zdarzenia doszło w środę, 14 października, na ulicy Podwale w warszawskim Śródmieściu. Patrol straży miejskiej kontrolujący rejon Starego Miasta zauważył mężczyznę poruszającego się rowerem elektrycznym po chodniku. Funkcjonariusze zatrzymali go do kontroli w związku z naruszeniem przepisów ruchu drogowego.
Kontrolowanym okazał się 20-letni obcokrajowiec pracujący jako dostawca jedzenia. Podczas rozmowy ze strażnikami mężczyzna początkowo udawał, że nie rozumie języka polskiego. Sytuacja zmieniła się, gdy okazało się, że jedna z funkcjonariuszek płynnie posługuje się jego ojczystym językiem.
Według relacji warszawskiej straży miejskiej rowerzysta zaczął wówczas obrażać funkcjonariuszy, posługując się językiem polskim. Kiedy dowiedział się, że za nieprzepisową jazdę po chodniku zostanie ukarany mandatem, jego agresja jeszcze bardziej wzrosła.
Zachowanie 20-latka doprowadziło do konieczności zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Strażnicy miejscy obezwładnili agresywnego mężczyznę i wezwali na miejsce policję.
Rowerzysta został zatrzymany. Oprócz odpowiedzialności za wykroczenie drogowe będzie musiał ponieść konsekwencje znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych.
Sprawa zakończyła się zatem nie tylko interwencją dotyczącą nieprzepisowej jazdy rowerem elektrycznym, ale również zatrzymaniem mężczyzny w związku z jego agresywnym zachowaniem wobec strażników miejskich.


