Dramatyczna akcja ratunkowa rozegrała się w piątek wieczorem w Alejach Jerozolimskich w Śródmieściu. W autobusie linii 517 nagle zasłabła 18-letnia kobieta. Doszło u niej do zatrzymania krążenia i oddechu. Na pomoc ruszył kierowca autobusu, pan Andrzej, oraz świadkowie zdarzenia. Dzięki natychmiastowej reakcji udało się przywrócić funkcje życiowe młodej kobiety. W stanie krytycznym trafiła do szpitala.
Do zdarzenia doszło naprzeciw wejścia do fundacji UNITERS, kilka metrów przed przystankiem. Autobus linii 517 zatrzymał się w Alejach Jerozolimskich, gdy okazało się, że jedna z pasażerek straciła przytomność i wymaga natychmiastowej pomocy.
Według relacji świadków 18-latka przestała oddychać, a jej serce się zatrzymało. Wtedy kierowca autobusu, pan Andrzej, natychmiast przerwał kurs i ruszył do pomocy. Rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową i prowadził ją do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.



Świadkowie podkreślają, że kierowca zachował spokój i działał bardzo profesjonalnie. Miał instruować osoby znajdujące się w pobliżu, co mają robić, aby pomoc była skuteczna. Jak wynika z relacji osób obecnych na miejscu, była to dla niego pierwsza taka sytuacja w życiu.
Po przyjeździe ratowników medycznych działania ratunkowe były kontynuowane. U 18-latki udało się przywrócić akcję serca. Kobieta została przetransportowana do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze nadal walczą o jej życie.
Postawa kierowcy autobusu oraz świadków pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja w pierwszych minutach od zatrzymania krążenia. W takich sytuacjach każda sekunda ma znaczenie, a natychmiastowe rozpoczęcie reanimacji może zdecydować o życiu poszkodowanej osoby.
Pan Andrzej, kierowca autobusu linii 517, w dramatycznym momencie nie zawahał się ani chwili. Przerwał kurs, podjął reanimację i do przyjazdu karetki robił wszystko, aby pomóc młodej pasażerce.
“Wczorajsze dramatyczne zdarzenie jak opisane poniżej, a Kierowca Autobusu MZA po raz kolejny uratował ludzkie życie. Nie każdy bohater nosi pelerynę. Wspaniała, godna naśladowania postawa kierowcy!” – skomentowały Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa.
“Dziś naprzeciw wejścia do fundacji UNITERS, kilka metrów przed przystankiem, nie zważając na ruch, zatrzymał się autobus linii 517.
Jak się okazało, w środku młoda dziewczyna straciła przytomność, zatrzymała się akcja serca i kierowca rzucił się na pomoc.
Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój, instruował ludzi co i jak mają robic, by pomóc efektywnie.
Zachowywał się bardzo profesjonalnie, a jak się potem okazało, robił to pierwszy raz w życiu.
Od ratowników usłyszeliśmy tylko, że udało się przywrócić akcję serca i że dziewczyna walczy…
Kierowca ma na imię Andrzej. Dla nas jest bohaterem.
Bo nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji.
Ale jeśli już życie stawia człowieka na takiej granicy, to oby obok był ktoś taki jak Pan Andrzej.
Nie wiemy kogo oznaczyć, ale myślimy, że Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa powinni wiedzieć, jak wyjątkowego człowieka mają na linii 517” – poinformowała fundacja Uniters.


