Dzik spał w piaskownicy na terenie placu zabaw parafii na Bemowie. Służby podjęły ostateczną decyzję

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Dzik został zauważony na terenie parafii przy ulicy Markiewicza na Bemowie. Na miejsce wezwano policję oraz pracowników Lasów Miejskich. Zwierzę zostało uśpione, a część mieszkańców próbowała sprzeciwić się jego uśmierceniu i apelowała o uratowanie dzika. Mimo protestów akcja zakończyła się decyzją służb o uśmierceniu zwierzęcia.

Do zdarzenia doszło na warszawskim Bemowie, gdzie pojawił się dzik (nazwany przez mieszkańców Henio) wymagający interwencji służb. Zwierzę zostało uśpione, a mieszkańcy obecni na miejscu próbowali je bronić i apelowali, aby nie doszło do jego uśmiercenia. Policja musiała wyznaczyć strefę dla osób postronnych rozciągając taśmy. Sprawa wywołała emocje, ponieważ w ostatnich tygodniach w Warszawie doszło już do kilku głośnych interwencji wobec dzików, które zakończyły się ich uśmierceniem.

Problem szczególnie mocno wybrzmiał po wydarzeniach przy ulicy Wolfkego na Bemowie. Na terenie placu zabaw pojawiło się tam stado dzików. Według dostępnych informacji były to dorosłe osobniki oraz młode. Zwierzęta znalazły się na ogrodzonym terenie, a późniejsza interwencja służb zakończyła się ich uśmierceniem. Po tym zdarzeniu część mieszkańców wyrażała sprzeciw wobec sposobu prowadzenia działań, a w miejscu interwencji pojawiły się symboliczne gesty upamiętniające zwierzęta.

Podobne kontrowersje pojawiły się także po interwencjach na Mokotowie. Lasy Miejskie Warszawa przeprosiły mieszkańców za sytuacje, w których byli narażeni na widok usypiania dzików w przestrzeni publicznej. Jednocześnie podkreślono, że bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje priorytetem, a działania mają być prowadzone z większą wrażliwością wobec lokalnej społeczności i z poszanowaniem dobrostanu zwierząt.

Miasto wskazuje, że obecność dzików w Warszawie staje się coraz większym wyzwaniem. Według danych ratusza liczba zgłoszeń dotyczących dzików wzrosła z 423 w 2020 roku do 8804 w 2025 roku. W 2025 roku populację dzików w Warszawie oszacowano na 3031 osobników. Odnotowano także 341 kolizji drogowych z udziałem dzików oraz 121 ataków na ludzi. W 2026 roku trzy osoby wymagały hospitalizacji po atakach tych zwierząt.

Ratusz tłumaczy, że relokacja dzików jest obecnie niemożliwa z powodu przepisów związanych z afrykańskim pomorem świń. Warszawa znajduje się na obszarze objętym ograniczeniami, co oznacza zakaz przemieszczania dzików. Metoda odłowu i przenoszenia zwierząt, stosowana wcześniej, nie może być obecnie wykorzystywana. Miasto podaje, że odłów z uśmierceniem ma być stosowany tylko w ostateczności.

Zgodnie z decyzją wydaną 20 marca 2026 roku działania w Warszawie mogą obejmować odłów z uśmierceniem do 400 dzików do 31 marca 2027 roku oraz odstrzał redukcyjny do 100 dzików do 31 grudnia 2026 roku. Decyzję uzasadniono zagrożeniem powodowanym przez dziki w funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej na terenie miasta.

Służby podkreślają, że w gęsto zabudowanych częściach Warszawy każda interwencja jest trudna. Dziki pojawiają się między blokami, przy ulicach, na placach zabaw i w rejonach intensywnego ruchu. W takich warunkach przepłoszenie zwierzęcia może stanowić zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i dla samego zwierzęcia. W mieście nie stosuje się odstrzału z użyciem broni palnej, a w sytuacjach wymagających reakcji wykorzystywany jest między innymi aplikator pneumatyczny do podania środka farmakologicznego.

Obecność dzików na osiedlach ma kilka przyczyn. Zwierzęta znajdują w mieście łatwy dostęp do pożywienia, między innymi w rejonie śmietników i niezabezpieczonych odpadów. Do problemu przyczynia się również dokarmianie dzikich zwierząt przez ludzi oraz zmniejszanie się naturalnych barier między terenami zielonymi a zabudową mieszkaniową. Dzielnice położone w pobliżu dużych terenów zielonych, takie jak Bemowo, są szczególnie narażone na tego typu zdarzenia.

Urzędnicy i służby apelują, aby nie dokarmiać dzików, nie podchodzić do nich, nie próbować ich odganiać i nie robić im zdjęć z bliskiej odległości. Psy powinny być prowadzone na smyczy, ponieważ mogą sprowokować zwierzę do reakcji obronnej. Obecność dzika należy zgłaszać odpowiednim służbom, szczególnie jeśli zwierzę znajduje się w pobliżu placów zabaw, szkół, ruchliwych ulic lub zachowuje się agresywnie.

Sprawa uśpionego dzika na Bemowie pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie bezpieczeństwa, ale także społecznego sprzeciwu wobec metod stosowanych podczas interwencji. Mieszkańcy oczekują rozwiązań, które pozwolą ograniczyć ryzyko kontaktu dzików z ludźmi, ale jednocześnie nie będą kończyły się uśmiercaniem zwierząt w przestrzeni publicznej.

Od kilku tygodni w samej Warszawy oraz jej okolicach dochodzi także do ataków dzików na ludzi, czy psy.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły