Młoda wilczyca zginęła w wyniku potrącenia przez samochód na drodze wojewódzkiej nr 580 w Zaborowie, w pobliżu Kampinoskiego Parku Narodowego. Do zdarzenia doszło w środę, 21 października. Tego samego poranka na tej trasie zginęły również trzy inne dzikie zwierzęta – borsuk, kuna leśna i jeż. Jak informuje Kampinoski Park Narodowy, to już siódma odnotowana kolizja z udziałem wilka na terenie parku i jego otuliny.
W środę, około godz. 7, pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego otrzymali zgłoszenie dotyczące prawdopodobnie martwego wilka znajdującego się przy drodze wojewódzkiej nr 580 w Zaborowie, na odcinku pomiędzy rondem a stawami. Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że zwierzę nie żyje. Była to młoda samica, która zginęła w wyniku zderzenia z samochodem. Jej ciało zostało zabezpieczone i zabrane z miejsca zdarzenia.
Według danych Kampinoskiego Parku Narodowego jest to siódmy odnotowany przypadek kolizji drogowej z udziałem wilka na terenie parku i jego otuliny. Spośród wszystkich zdarzeń sześć zakończyło się śmiercią zwierzęcia, natomiast jeden osobnik przeżył. Dwa wcześniejsze potrącenia miały miejsce na drodze wojewódzkiej nr 580, trzy na drodze wojewódzkiej nr 579, a jedno na drodze ekspresowej S7 w rejonie Czosnowa.
Wśród siedmiu wilków uczestniczących w kolizjach drogowych znajdowały się cztery samce i trzy samice. W sześciu śmiertelnych przypadkach zginęły po trzy osobniki każdej płci. Jedynym wilkiem, który przeżył potrącenie, był samiec znany jako „Kampinos”. Po leczeniu i rekonwalescencji zwierzę opuściło teren Puszczy Kampinoskiej, a następnie osiedliło się w województwie dolnośląskim.
Pracownicy parku zwracają uwagę, że wszystkie dotychczasowe kolizje z udziałem wilków odnotowano w okresie jesienno-zimowym, pomiędzy 2 października a 30 marca. W tym czasie dni stają się krótsze, a o poranku i po zmierzchu nad drogami często pojawiają się gęste mgły, ograniczające widoczność kierowcom.
Według przedstawicieli Kampinoskiego Parku Narodowego młoda wilczyca, która zginęła w Zaborowie, prawdopodobnie przemieszczała się wraz ze swoją grupą rodzinną. Jesienią, w związku z intensywniejszym przemieszczaniem się zwierząt i skracaniem się dnia, drapieżniki częściej przekraczają ruchliwe drogi. Zwiększa to ryzyko kolizji z przejeżdżającymi samochodami.
Śmierć młodej wilczycy nie była jedynym takim zdarzeniem odnotowanym w środowy poranek. Jak przekazał Kampinoski Park Narodowy, na tej samej drodze pod kołami pojazdów zginęły również borsuk, kuna leśna oraz jeż. Łącznie jednego poranka odnotowano śmierć czterech dzikich zwierząt.


