Kontrowersje po „Back to School” na Bemowie. Urząd przeprasza i zapowiada konsekwencje wobec Eryka Moczko. Mieszkańcy pytają: kto zaprosił artystę i zatwierdził utwór?

Bocian
Bocian
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W ubiegły piątek, 4 września, na dziedzińcu Urzędu Dzielnicy Bemowo odbyła się impreza „Back to School”, skierowana przede wszystkim do młodzieży. Na wydarzenie tłumnie przyszli młodzi mieszkańcy dzielnicy, w tym wiele niepełnoletnich osób wraz z rodzicami. Na scenie pojawili się m.in. Eryk Moczko, Blanka i Tymek, a zwieńczeniem koncertowej części wydarzenia miał być występ Ani Dąbrowskiej.

Największe emocje wywołał jednak występ Eryka Moczko. Według relacji uczestników i rodziców podczas koncertu ze sceny padały liczne przekleństwa i treści, które ich zdaniem nie były odpowiednie dla wydarzenia kierowanego do dzieci i młodzieży.

Sprawa szybko wywołała dyskusję wśród mieszkańców. Pojawiły się pytania o to, w jaki sposób artyści zostali wybrani przez organizatora i czy przed podpisaniem umów ktokolwiek dokładnie sprawdził ich repertuar. W końcu to dzielnica organizowała wydarzenie i zapraszała wykonawców, dlatego – zdaniem części komentujących – urzędnicy powinni wcześniej wiedzieć, jakiego rodzaju utwory mogą zostać wykonane na scenie.

Po fali krytyki Zarząd Dzielnicy Bemowo opublikował oświadczenie, w którym przeprosił za sytuację i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec wykonawcy. Jednocześnie urząd poinformował o zmianach w procedurach dotyczących doboru artystów.

Pełna treść oświadczenia Zarządu Dzielnicy Bemowo:

Przepraszamy.
Występ pana Eryka Moczko na wydarzeniu „Back to school” skierowanym do bemowskiej młodzieży po prostu nie powinien mieć miejsca.
Wobec wykonawcy zostaną wyciągnięte konsekwencje zgodnie z zapisami zawartej umowy. Zapewniamy, że czerpiemy z tego zdarzenia wyraźne wnioski na przyszłość.
Niezwłocznie poddaliśmy weryfikacji nasze wewnętrzne procedury związane z organizacją koncertów. Kryteria doboru oraz proces weryfikacji artystów zapraszanych na wydarzenia dla młodzieży zostaną radykalnie zaostrzone, aby każda kolejna inicjatywa organizowana przez Dzielnicę była w pełni bezpieczna i odpowiednia dla młodych mieszkańców Bemowa.

– Zarząd Dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy”
Dokument z tekstem przeprosin, informujący o konsekwencjach występu artysty na wydarzeniu młodzieżowym w Bemowie.
Fot. Urząd Dzielnicy Bemowo

Oświadczenie nie zakończyło jednak dyskusji. Część mieszkańców stanęła w obronie artysty, wskazując, że jego twórczość jest powszechnie dostępna w internecie, a organizator przed zaproszeniem wykonawcy mógł bez większego problemu zapoznać się z jego repertuarem.

A może zamiast konsekwencji dla artysty, którego utwory można sprawdzić w 5 minut na dowolnej platformie streamingowej wyciągnąć konsekwencje wobec osoby, która podjęła decyzję o zaproszeniu go tam? Może będzie to nauczka na przyszłość żeby popatrzeć na coś więcej niż wyświetlenia” – napisała jedna z mieszkanek pod oświadczeniem dzielnicy.

Właśnie ten wątek stał się jednym z głównych punktów krytyki pod adresem urzędu. Skoro impreza od początku była reklamowana jako wydarzenie dla młodzieży, pojawia się pytanie, na jakiej podstawie dobierano wykonawców i jak wyglądała ich wcześniejsza weryfikacja. Sam urząd przyznał w oświadczeniu, że dotychczasowe procedury wymagają zmian i zapowiedział ich „radykalne zaostrzenie”.

Nie wiadomo na razie, jakie dokładnie konsekwencje mają zostać wyciągnięte wobec Eryka Moczko ani czy odpowiedzialność zostanie również wyciągnięta wobec osób odpowiedzialnych po stronie urzędu za wybór i zakontraktowanie artysty.

Zobacz wideo

Podobne artykuły