Policjanci z mokotowskiej komendy zatrzymali 41-letniego mężczyznę podejrzanego o serię kradzieży i włamań na terenie Warszawy. Śledczy połączyli go z 28 przestępstwami, w wyniku których pokrzywdzeni stracili mienie o łącznej wartości blisko 90 tys. złotych. W ręce funkcjonariuszy wpadł również 26-latek, któremu przedstawiono trzy zarzuty.
Sprawa rozpoczęła się od zgłoszeń dotyczących kolejnych kradzieży rowerów. Jednoślady znikały między innymi z klatek schodowych, parkingów i innych miejsc na terenie miasta. Do zdarzeń dochodziło głównie wieczorami i w nocy.
Policjanci analizowali sposób działania sprawcy, miejsca kradzieży oraz materiał zgromadzony w kolejnych postępowaniach. W ten sposób wytypowali 41-latka, który był już wcześniej znany funkcjonariuszom w związku z przestępstwami przeciwko mieniu.
– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił śledczym na rozliczenie głównego podejrzanego z 28 przestępstw – informuje KRP II Warszawa.





Funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu podejrzewanego. Kiedy zauważyli go razem z drugim mężczyzną, przystąpili do zatrzymania. Obaj mieli próbować się oddalić i nie wykonywać poleceń policjantów. Ostatecznie zostali zatrzymani. Zabezpieczono również rowery, którymi się poruszali, ponieważ istniało podejrzenie, że mogą pochodzić z przestępstwa.
Podczas kolejnych czynności i przeszukania miejsca, w którym przebywali mężczyźni, policjanci znaleźli m.in. elektronarzędzia, telefony oraz dokumenty wystawione na inne osoby. Przedmioty zostały zabezpieczone i poddane weryfikacji.
Według ustaleń śledczych 41-latek miał odpowiadać nie tylko za liczne kradzieże rowerów, ale również za włamania. Jego łupem miały padać pieniądze, sprzęt elektroniczny, elektronarzędzia oraz inne wartościowe przedmioty. Zarzuty dotyczą m.in. włamań do samochodu, garażu, warsztatu samochodowego, kontenera na placu budowy, pomieszczeń budowlanych oraz budynku.
Znaczna część zarzutów dotyczy kradzieży rowerów o wartości od około tysiąca do kilku tysięcy złotych. W niektórych przypadkach sprawca miał wcześniej przecinać lub pokonywać zabezpieczenia, którymi jednoślady były przypięte do stojaków.
Łączne straty związane ze wszystkimi 28 zarzutami oszacowano na blisko 90 tys. złotych.
Jak przekazała KRP II Warszawa, 41-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze czterech lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz obowiązkowi naprawienia wyrządzonych szkód.
Zatrzymany razem z nim 26-latek usłyszał natomiast trzy zarzuty. Jeden dotyczy kradzieży roweru, której miał dokonać wspólnie z 41-latkiem. Dwa pozostałe związane są z kradzieżą dokumentów tożsamości należących do innych osób.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.


