Kucyk i gołębie w aucie. Właściciel zatrzymany przez policję

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

Kucyk i dwa gołębie były pozostawione w nagrzanym samochodzie zaparkowanym przy ulicy Kolejowej na warszawskiej Woli. Zwierzęta znajdowały się w małym Hyundaiu Getz, a według relacji świadków właściciela pojazdu nie było przy aucie przez dłuższy czas. Na miejscu interweniowali policjanci, eko-patrol straży miejskiej oraz inspektor OTOZ Animals. Mężczyzna został zatrzymany, a czynności prowadzone są w kierunku znęcania się nad zwierzętami.

Do zdarzenia doszło 12 czerwca 2026 roku na Woli. Około godziny 15:40 przechodnie zauważyli zaparkowany przy ulicy Kolejowej samochód marki Hyundai Getz, w którego bagażniku znajdował się kucyk. Zwierzę nie miało możliwości samodzielnego wyjścia z pojazdu i było wyraźnie zestresowane.

Według relacji osób obecnych na miejscu samochód stał na ulicy, a wewnątrz panowała wysoka temperatura. Nie udało się ustalić, kiedy właściciel auta odszedł od pojazdu i jak długo zwierzę przebywało w środku. Przechodnie, widząc stan kucyka, powiadomili służby oraz próbowali pomóc zwierzęciu, podając mu wodę. Auto miało wybitą tylną szybę po prawej stronie. Właściciel pojazdu, który później pojawił się na miejscu, miał twierdzić, że wybił ją sam, ponieważ wcześniej zatrzasnął kluczyki w samochodzie.

Przed godziną 18, około dwie godziny po zgłoszeniu sprawy służbom, przy samochodzie pojawił się właściciel pojazdu. Według świadków mężczyzna miał awanturować się z osobami, które zgłosiły interwencję. Następnie wyjął kucyka z auta i oddalił się ze zwierzęciem ulicą Kolejową w stronę Towarowej, a później w kierunku placu Zawiszy.

W samochodzie, pod siedzeniami, pozostały jeszcze dwa gołębie. Świadkowie opisywali je jako zwierzęta w bardzo złym stanie.

Po godzinie 18 na miejsce dotarł patrol policji. Funkcjonariusze rozpoczęli zbieranie informacji od świadków oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Wezwano także kolejną załogę, która rozpoczęła poszukiwania mężczyzny z kucykiem w rejonie wskazanym przez osoby obecne przy pojeździe. Około godziny 19 na ulicę Kolejową przyjechał eko-patrol straży miejskiej. Strażnicy zajęli się gołębiami, które docelowo miały trafić do ptasiego azylu w warszawskim zoo. Na miejscu pojawił się również inspektor do spraw ochrony zwierząt OTOZ Animals.

W podobnym czasie patrol policji odnalazł mężczyznę z kucykiem. Po wylegitymowaniu został on zobowiązany do powrotu w miejsce, gdzie wcześniej zaparkowany był samochód. Mężczyzna wrócił na ulicę Kolejową, jednak według relacji z miejsca zdarzenia jego zachowanie było irracjonalne i pełne sprzeczności. Mężczyzna miał raz przekazywać zwierzę pod opiekę przedstawicieli organizacji prozwierzęcej, a po chwili zabierać powróz, na którym prowadzony był kucyk. Twierdził również, że zwierzę miało niedawno być z nim na wakacjach w Krynicy Morskiej. Według informacji z miejsca zdarzenia podpisał dokument zrzeczenia się zwierzęcia, po czym miał mówić, że za miesiąc po nie wróci.

W tym czasie policjanci prowadzili czynności na miejscu. Dojechała także grupa dochodzeniowo-śledcza, która wykonała oględziny auta oraz zwierząt – kucyka i dwóch gołębi. Ustalono świadków zdarzenia, którzy zostali zobowiązani do stawienia się jeszcze tego samego dnia na komisariacie przy ulicy Żytniej. Takie samo zobowiązanie dotyczyło strażników miejskich z eko-patrolu oraz inspektora OTOZ Animals.

Mężczyzna został zatrzymany. Czynności prowadzone przez policjantów zmierzają do ustalenia pełnych okoliczności sprawy, w tym tego, jak długo zwierzęta przebywały w pojeździe i kto odpowiada za pozostawienie ich w takich warunkach. Sprawa prowadzona jest w kierunku postawienia zarzutów znęcania się nad zwierzętami.

Zdarzenie wzbudziło duże emocje wśród świadków. Osoby obecne na miejscu podkreślały, że zwierzęta nie powinny być pozostawiane bez opieki w nagrzanym samochodzie, szczególnie gdy nie mają możliwości opuszczenia pojazdu ani zapewnionej właściwej opieki.

Wspólnie budujmy niezależne media!

Każdy, nawet najmniejszy wkład finansowy, pozwala nam na rozwój oraz podnoszenie jakości naszych materiałów. Dziękujemy!

Podobne artykuły