Obywatelka Sri Lanki próbowała odlecieć z warszawskiego Lotniska Chopina do Londynu, posługując się niemieckim paszportem należącym do innej osoby. Podczas kontroli funkcjonariusze Straży Granicznej zauważyli, że wygląd podróżnej nie zgadza się ze zdjęciem w dokumencie. Kobieta została zatrzymana, a następnie wydano wobec niej decyzję o zobowiązaniu do powrotu oraz trzyletni zakaz wjazdu do Polski i pozostałych państw strefy Schengen.
Do zdarzenia doszło w środę, 14 października 2026 roku, podczas odprawy biletowo-bagażowej pasażerów odlatujących z Warszawy do Londynu-Heathrow. Kobieta przedstawiła pracownikowi obsługi lotniskowej niemiecki paszport, którym zamierzała posłużyć się podczas podróży do Wielkiej Brytanii.
Podróżna została następnie poddana kontroli legalności pobytu przez funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie. Mundurowi zwrócili uwagę na różnice pomiędzy wyglądem kobiety a fotografią zamieszczoną w okazanym dokumencie. Dalsza weryfikacja potwierdziła, że paszport został wystawiony na inną osobę.
Podczas kontroli kobieta przyznała, że jest obywatelką Sri Lanki. Wyjaśniła funkcjonariuszom, że swój paszport zgubiła podczas podróży po Europie. Według jej relacji niemiecki dokument kupiła we Francji od nieznajomego mężczyzny. Zamierzała wykorzystać go, aby przedostać się do Wielkiej Brytanii.
Funkcjonariusze zatrzymali cudzoziemkę w związku z podejrzeniem usiłowania przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom, przy użyciu podstępu. W toku czynności ustalono również, że kobieta nie posiadała dokumentów uprawniających ją do legalnego wjazdu i pobytu na terytorium Polski.
Wobec obywatelki Sri Lanki wydano decyzję o zobowiązaniu do powrotu. Jednocześnie orzeczono trzyletni zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz pozostałych państw należących do obszaru Schengen.
Straż Graniczna skierowała również do sądu wniosek o umieszczenie kobiety w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców na okres trzech miesięcy. W komunikacie opublikowanym 16 października Nadwiślański Oddział Straży Granicznej nie poinformował, czy sąd rozpatrzył już ten wniosek.


