Ładunek wybuchowy w plecaku 19-latka. Wstrząsające fakty po ataku w Ostrołęce

Sowa
Sowahttp://miejskireporter.pl
Wydarzenia, wypadki, pożary i inne informacje z życia Warszawy oraz bliższych i dalszych okolic.
Interwencje

W plecaku 19-letniego ucznia, który w środę zaatakował osoby w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Informację potwierdził wieczorem prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Ładunek miał być bliski detonacji, a z pozostawionego w sali komputerowej plecaka zaczął wydobywać się dym. Reakcja nauczycielki i uczniów, którzy wyrzucili plecak przez okno, mogła zapobiec jego wybuchowi.

Nowe informacje całkowicie zmieniają obraz zdarzenia, do którego doszło 7 października około godziny 11:05 w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Początkowo służby informowały przede wszystkim o ataku z użyciem ostrego narzędzia. Wieczorem prokurator krajowy Dariusz Korneluk przekazał na antenie TVN24, że 19-letni uczeń przyniósł do szkoły również ładunek wybuchowy własnej konstrukcji.

„Mamy już pewność, że sprawca tego zdarzenia wszedł z niebezpiecznym narzędziem w postaci noża na teren szkoły i powiem więcej, w plecaku, który także wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany” – powiedział prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Plecak został pozostawiony przez 19-latka w sali komputerowej. W pewnym momencie zaczął wydobywać się z niego dym. Jak przekazał prokurator krajowy, nauczycielka wraz z uczniami zareagowali i wyrzucili plecak przez okno budynku. „Plecak był już w sali komputerowej (…) i tylko i wyłącznie przez właściwe zachowanie pani nauczycielki i uczniów został wyrzucony przez okno i być może to (…) uniemożliwiło jego detonację” – przekazał Dariusz Korneluk.

Jeszcze wcześniej na miejsce wezwano policyjnych pirotechników z Radomia. Plecak został zabezpieczony po tym, jak uczniowie wyrzucili go na zewnątrz. Teren został odgrodzony, a funkcjonariusze przystąpili do sprawdzania podejrzanego przedmiotu. Strażacy przeprowadzili również badanie pod kątem zagrożenia radiacyjnego – takiego zagrożenia nie stwierdzono.

Początkowo służby nie potwierdzały doniesień, że w środku może znajdować się materiał wybuchowy. Wieczorne informacje przekazane przez prokuratora krajowego potwierdziły jednak, że był to ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Pirotechnicy zabezpieczyli elementy, które mają zostać poddane szczegółowym badaniom. Ustalenie, że 19-latek przyniósł do szkoły ładunek wybuchowy, będzie miało znaczenie dla dalszego postępowania karnego. Jak zapowiedział Dariusz Korneluk, kwalifikacja prawna czynów podejrzewanego, w której mowa jest o usiłowaniu zabójstwa, zostanie rozszerzona. Śledczy będą ustalali między innymi konstrukcję urządzenia, sposób jego przygotowania oraz to, czy i w jaki sposób 19-latek zamierzał doprowadzić do eksplozji.

Sam atak rozpoczął się kilka minut po godzinie 11. Według prokuratury 19-letni uczeń szkoły wszedł do budynku z niebezpiecznym narzędziem i zaczął atakować uczniów oraz nauczycieli. Następnie uciekł ze szkoły, a po drodze miał zranić także osoby znajdujące się poza placówką. Według najnowszych informacji przekazanych przez wojewodę mazowieckiego Mariusza Frankowskiego poszkodowanych zostało dziewięć osób – pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli oraz dwie osoby postronne. Do szpitali trafiło osiem osób zaatakowanych przez 19-latka oraz sam sprawca. Łącznie hospitalizowanych zostało więc dziewięć osób. Jedna z rannych nauczycielek doznała poważnych obrażeń, jednak według informacji przekazywanych wieczorem życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. 19-latek po ataku uciekł w kierunku plaży miejskiej nad Narwią. Policjanci odnaleźli go około 25 minut później, w odległości kilkuset metrów od szkoły. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Sam również odniósł obrażenia w wyniku samookaleczenia i został przewieziony do szpitala.

W środę przypadały również urodziny 19-latka. Chłopak miał wcześniej mówić, iż chce, aby tego dnia było o nim głośno. Jest to relacja osoby znającej 19-latka, a nie oficjalne ustalenie śledczych. Motyw jego działania nadal jest przedmiotem postępowania.

Policja i prokuratura zabezpieczają monitoring, przesłuchują świadków oraz gromadzą materiał dowodowy. Szczególnie istotne będą ekspertyzy dotyczące ładunku znalezionego w plecaku oraz ustalenie, w jaki sposób został skonstruowany i jakie mogły być skutki jego ewentualnej detonacji.

Zobacz wideo

Podobne artykuły