W Szkole Podstawowej nr 7 w Legionowie miało dochodzić do nieuprawnionego nagrywania nauczycieli, a nawet transmitowania lekcji do internetu. Takie zarzuty pojawiły się w skardze jednej z nauczycielek, która zwróciła również uwagę na możliwe nieprawidłowości w zabezpieczeniu szkolnej sali informatycznej. Sprawą zajęli się miejscy radni, jednak ostatecznie nie rozstrzygnięto, czy opisywane zdarzenia rzeczywiście miały miejsce.
Sprawa dotyczy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 przy ulicy Królowej Jadwigi 7, w którego skład wchodzi Szkoła Podstawowa nr 7. Nauczycielka skierowała 18 czerwca 2026 roku do prezydenta Legionowa skargę dotyczącą działań dyrekcji placówki. Wskazała w niej na problemy, które jej zdaniem mogły zagrażać bezpieczeństwu oraz prywatności nauczycieli i uczniów.
Jednym z głównych zarzutów było niewłaściwe zabezpieczenie sali informatycznej nr 117. Według skarżącej już od września 2024 roku zgłaszała problemy z nieprawidłowo zamontowaną futryną drzwi. Twierdziła, że mogło to umożliwić osobom nieuprawnionym dostęp do szkolnego systemu komputerowego. W piśmie wskazała również, że jeden z uczniów miał zamontować urządzenie pozwalające na transmitowanie lekcji do internetu. Zdaniem nauczycielki mogło w ten sposób dochodzić do rejestrowania i rozpowszechniania wizerunku nauczycieli bez ich wiedzy i zgody.
Kobieta określiła opisywane działania jako cyberprzemoc i domagała się wyjaśnienia, jakie kroki podjęto w celu ochrony pracowników oraz uczniów. W skardze poruszyła również kwestię swojego zawieszenia w obowiązkach służbowych. Twierdziła, że decyzję podjęto na podstawie fragmentów nagrania, które uważała za nielegalne. Zarzuty te nie zostały jednak potwierdzone w toku opisanego postępowania.
Skarga trafiła do komisji skarg, wniosków i petycji Rady Miasta Legionowo. Radni uznali jednak, że dokument zawiera zbyt wiele nieprecyzyjnych wątków, przez co nie można jednoznacznie określić wszystkich zarzutów i oczekiwań nauczycielki. W sierpniu wezwano ją do uzupełnienia informacji, a we wrześniu ponowiono prośbę. Pomimo doręczenia drugiego wezwania kobieta nie przedstawiła dodatkowych wyjaśnień w wyznaczonym terminie.
Mimo problemów formalnych komisja zwróciła się do dyrekcji szkoły o informacje dotyczące zabezpieczenia sali informatycznej. W odpowiedzi z 16 września przekazano, że pomieszczenie zostało doraźnie zabezpieczone. Docelową naprawą miała zająć się miejska spółka KZB Legionowo, a przewidywany czas realizacji określono na dwa do trzech tygodni.
Komisja ponownie zajęła się sprawą 23 września. Po przeanalizowaniu dokumentów, opinii prawnych oraz wyjaśnień dyrekcji radni opowiedzieli się za pozostawieniem skargi bez rozpoznania. Za takim rozwiązaniem zagłosowało trzech członków komisji. Ostatecznie 30 września Rada Miasta Legionowo przyjęła uchwałę w tej sprawie. Powodem było niedoprecyzowanie zarzutów pomimo dwukrotnego wezwania nauczycielki.
Oznacza to, że radni nie ocenili merytorycznie najważniejszych kwestii. Nie ustalono, czy rzeczywiście dochodziło do nieuprawnionego nagrywania i transmitowania lekcji, czy ktoś uzyskał dostęp do szkolnego systemu informatycznego ani czy naruszono prywatność nauczycieli lub uczniów. Nie rozstrzygnięto również zarzutów związanych z zawieszeniem skarżącej.
Pozostawienie skargi bez rozpoznania nie oznacza jednak, że zarzuty nauczycielki uznano za nieprawdziwe. Rada miasta zakończyła postępowanie z przyczyn formalnych, bez wydawania oceny dotyczącej opisanych wydarzeń. Okoliczności ewentualnego nagrywania lekcji i nieuprawnionego dostępu do szkolnych komputerów pozostają więc niewyjaśnione w ramach tego postępowania.


