W niedzielę 12 kwietnia, przed godziną 18:00, na wiadukcie DK7 nad skrzyżowaniem z ulicą Brukową w Łomiankach doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem Toyoty, Audi i BMW. W zdarzeniu zginęły dwie osoby podróżujące Toyotą, a trzecia została po reanimacji przewieziona do szpitala.
Ze wstępnych ustaleń, które jeszcze mogą ulec zmianie, wynika, że kierujący Toyotą jechał od strony Gdańska i na wiadukcie stracił panowanie nad pojazdem. Samochód z dużą siłą uderzył w krawężnik oraz bariery linowe, po czym został wybity w powietrze i przemieścił się na przeciwległy pas ruchu prowadzący od Warszawy w kierunku Gdańska.









W trakcie tego manewru Toyota miała uderzyć najpierw w Audi, a następnie w BMW. Po zderzeniach auto dachem uderzyło o asfalt i tak pozostało. W czasie wypadku jedna osoba wypadła z Toyoty na zewnątrz pojazdu, a dwie kolejne zostały zakleszczone we wraku.









Jak przekazała później czytelniczka, przyczyną utraty panowania nad Toyotą mogła być wcześniejsza kolizja z innym Audi w kolorze szarym lub srebrnym, które miało poruszać się z dużą prędkością i lawirować między pojazdami. Według tej relacji po kontakcie z Toyotą samochód ten oddalił się z miejsca zdarzenia. Ten wątek wymaga jednak potwierdzenia w oficjalnych ustaleniach służb.









Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z Warszawy, Błonia oraz okoliczne Ochotnicze Straże Pożarne, a także zespoły ratownictwa medycznego, śmigłowiec Ratownik 12 i policję. Jedna osoba, która wypadła z Toyoty, oraz jedna z osób zakleszczonych we wraku zginęły na miejscu.






Trzecią osobę z rozbitego auta wydobyli strażacy. Następnie była reanimowana wspólnie przez strażaków i ratowników medycznych, po czym została przetransportowana do szpitala. Osoby podróżujące Audi i BMW nie odniosły obrażeń.






W wypadku ucierpiały także inne samochody znajdujące się w rejonie zdarzenia. Jak wynika z przekazanych informacji, kilka pojazdów zostało uszkodzonych przez odłamki i elementy, które odpadły od aut biorących udział w głównym zderzeniu. W kierunku Warszawy uszkodzonych miało zostać kilka pojazdów, a kolejne auta zostały uszkodzone również po stronie jezdni w kierunku Gdańska.






Po wypadku przejazd wiaduktem w obu kierunkach został całkowicie zablokowany. Akcja ratunkowa dobiegła końca, jednak na miejscu przez wiele godzin pracować będą policjanci ruchu drogowego pod nadzorem prokuratury. Ich zadaniem jest ustalenie dokładnego przebiegu tragedii oraz wszystkich okoliczności, które doprowadziły do tego zdarzenia.



