Nerwowe zachowanie 45-letniego mężczyzny zwróciło uwagę policjantów patrolujących ulicę Wójcickiego na warszawskich Bielanach. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co było przyczyną jego niepokoju. Podczas interwencji znaleźli przy nim foliową torebkę z podejrzaną substancją. Badanie potwierdziło, że był to mefedron. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków, za co grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło podczas patrolu prowadzonego przez policjantów z referatu wywiadowczego. Funkcjonariusze zauważyli na ulicy Wójcickiego mężczyznę, który nerwowo rozglądał się wokół siebie. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenia mundurowych, dlatego zdecydowali się podjąć interwencję.
Podczas wykonywanych czynności policjanci ujawnili przy 45-latku foliową torebkę zawierającą zbryloną substancję. Podejrzewając, że mogą to być narkotyki, zabezpieczyli znalezisko, a następnie przewieźli mężczyznę do Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Żeromskiego na Bielanach.
Zabezpieczony materiał poddano badaniu, które potwierdziło, że substancją znajdującą się w torebce był mefedron. Jest to syntetyczna substancja psychoaktywna, której posiadanie jest w Polsce zabronione.
Po zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci przedstawili 45-latkowi zarzut posiadania środków odurzających. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawa pozostaje pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz. Informację o interwencji opublikowała 16 października Komenda Rejonowa Policji Warszawa V. Komunikat nie zawiera szczegółów dotyczących ilości zabezpieczonego mefedronu ani informacji o zastosowaniu wobec podejrzanego środków zapobiegawczych.


