Do polskiej policji wpłynęła niepokojąca informacja dotycząca możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Sprawa została potraktowana poważnie. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań mających na celu weryfikację potencjalnego zagrożenia.
O sprawie poinformował w niedzielę (11 października) Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Z przekazanych informacji wynika, że policja otrzymała zgłoszenie dotyczące możliwości przeprowadzenia zamachu na dwóch najważniejszych przedstawicieli polskiego rządu.
– W związku z informacją, która wpłynęła do Policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań w tej sprawie – poinformował Jacek Dobrzyński.
W związku ze zgłoszeniem na niedzielę, na godzinę 11:00, zaplanowano specjalne spotkanie w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (CAT ABW).
– Dzisiaj o godz. 11.00 w CAT ABW odbędzie się spotkanie funkcjonariuszy ABW oraz przedstawicieli służb podległych MSWiA: Policji i Służby Ochrony Państwa – przekazał Jacek Dobrzyński.
W działania zaangażowane mają być zatem trzy formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa, rozpoznawanie zagrożeń oraz ochronę najważniejszych osób pełniących funkcje publiczne.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego odpowiada między innymi za rozpoznawanie i przeciwdziałanie zagrożeniom terrorystycznym. Służba Ochrony Państwa zajmuje się natomiast ochroną najważniejszych osób w państwie, w tym premiera i członków rządu objętych ochroną.
Na obecnym etapie nie ujawniono, jakiej dokładnie treści było zgłoszenie, kto je przekazał ani czy wskazano konkretny sposób lub termin ewentualnego ataku. Nie ma również oficjalnego potwierdzenia, że zagrożenie jest rzeczywiste.
Służby będą musiały przede wszystkim ustalić wiarygodność otrzymanych informacji oraz ocenić, czy istnieją podstawy do podjęcia dodatkowych środków bezpieczeństwa.
Sprawa jest rozwojowa. Na razie nie przekazano informacji o ewentualnych zatrzymaniach ani o wynikach czynności prowadzonych przez służby.
Warto podkreślić, że samo otrzymanie informacji o możliwym zamachu nie oznacza potwierdzenia przygotowań do jego przeprowadzenia. Każde tego rodzaju zgłoszenie wymaga jednak szczegółowego sprawdzenia przez odpowiednie służby.


