Nietypowy spacer odbyli wczoraj dwaj strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego. Funkcjonariusze odprowadzili do „domu” zagubionego białego pawia. Aby ptak bezpiecznie wrócił do Łazienek konieczne było chwilowe zablokowanie ruchu na kilku mokotowskich ulicach.
Tuż przed godziną 19 strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego patrolujący okolice placówek edukacyjnych na mokotowskich Sielcach, zauważyli spacerującego ulicą Czerską nietypowego, białego ptaka.
– Sądziliśmy, że to łabędź, który zaraz odleci, gdy podeszliśmy bliżej zorientowaliśmy się, że to paw – relacjonuje jeden ze strażników, biorący udział w interwencji. – Ptak był nietypowo ubarwiony. Był cały biały. Na nodze miał obrączkę.




Domyśliliśmy się, że jest uciekinierem z Łazienek. Ponieważ pawie nie latają na takie odległości, a na ulicach panował jeszcze spory ruch, postanowiliśmy mu pomóc w bezpiecznym powrocie do „domu”. – Kilka razy zbaczał z drogi, pilnowaliśmy by szedł w dobrym kierunku – mówi dalej strażnik. W pewnym momencie poderwał się w górę i przeleciał przez płot na teren laboratoriów policyjnych. Trzeba było skorzystać z pomocy ochrony obiektu, by go stamtąd wydostać. Droga do Łazienek Królewskich prowadziła przez szeroką ulicę Gagarina, strażnicy podzielili się rolami. Jeden z nich wsiadł do radiowozu torując drogę, a drugi szedł obok pawia, uważając by ptak wędrował w dobrym kierunku.
– Doprowadziliśmy uciekiniera do bramy przy wylocie ulicy Stępińskiej. Dopilnowaliśmy, by wszedł na teren Łazienek – podsumowuje strażnik.
Straż Miejska Warszawa


