Wojsko i policja prowadzą poszukiwania w rejonie Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie po podejrzeniu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. Do zdarzenia mogło dojść w nocy z 17 na 18 października. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podkreśla, że naruszenie przestrzeni powietrznej nie zostało dotychczas potwierdzone.
W niedzielę rano Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o rozpoczęciu działań sprawdzających. Na południe od Lublina skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy Wojsk Obrony Terytorialnej. Żołnierze poszukują ewentualnego miejsca upadku obiektu. W działaniach uczestniczą również policjanci i Żandarmeria Wojskowa.
Służby weryfikują zarejestrowany sygnał radiolokacyjny oraz zgłoszenia mieszkańców. Sprawdzają, czy sygnał rzeczywiście pochodził od obiektu, czy mógł być wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych.
„Na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej” – zaznaczono w komunikacie Dowództwa Operacyjnego RSZ.



Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej nadkom. Anna Kamola, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, około godziny 2 policja otrzymała dwa zgłoszenia dotyczące rejonu Zalewu Zemborzyckiego. Mieszkańcy informowali o odgłosach głośnego, przelatującego obiektu. Podobne zgłoszenie wpłynęło również z powiatu łęczyńskiego. Rzeczniczka wyjaśniła, że zgłaszający nie informowali o upadku obiektu ani eksplozji. Relacje dotyczyły dźwięku słyszanego na niebie. Na ich podstawie nie ustalono, czym mógł być obiekt.
Po zgłoszeniach skierowano policyjne patrole we wskazane miejsca. Oprócz wspólnych działań z wojskiem przy Zalewie Zemborzyckim policjanci sprawdzają również teren w powiecie łęczyńskim. Nocne poszukiwania utrudniała ciemność, dlatego działania kontynuowano po świcie. Według porannych informacji przekazanych przez rzeczniczkę nie odnaleziono żadnego obiektu.
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski poinformował rano, że naziemny zespół poszukiwawczy uruchomiono po godzinie 3. Około godziny 3.30 dotarł on na miejsce i rozpoczął działania. W chwili tej wypowiedzi wojsko również nie miało informacji o odnalezieniu czegokolwiek.
Tego samego ranka, w związku z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców województwa lubelskiego. Ostrzeżenie informowało o monitorowaniu sytuacji i działaniach polskiego lotnictwa w przestrzeni powietrznej kraju. Alert odwołano około godziny 7. Dowództwo Operacyjne RSZ zapowiedziało przekazanie szczegółów dotyczących podejrzewanego naruszenia po zakończeniu czynności sprawdzających i potwierdzeniu ustaleń.


