Podszedł i powiedział, że ktoś czyha na jego życie. Strażnicy udzielili pomocy mężczyźnie w kryzysie

Interwencje

46-letni mężczyzna podszedł do patrolu straży miejskiej na ulicy Grochowskiej w Warszawie i poprosił o pomoc. Twierdził, że ktoś go śledzi i czyha na jego życie. Podczas rozmowy funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna zmaga się z problemami psychicznymi. Okazało się również, że rozważał odebranie sobie życia. Strażnicy zaopiekowali się nim i wezwali zespół ratownictwa medycznego.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, z 16 na 17 października, na warszawskiej Pradze-Południe. Strażnicy miejscy patrolowali rejon ulicy Grochowskiej, kiedy podszedł do nich 46-letni mężczyzna, prosząc o pomoc. Był przekonany, że ktoś go obserwuje, śledzi i stanowi zagrożenie dla jego życia.

Funkcjonariusze rozpoczęli z mężczyzną spokojną rozmowę, starając się ustalić, co się wydarzyło i jakiej pomocy potrzebuje. Na podstawie jego wypowiedzi wywnioskowali, że może znajdować się w kryzysie psychicznym. Strażnicy postanowili zapewnić mu bezpieczeństwo i nie pozostawiać go bez opieki.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki funkcjonariusze pozostawali przy 46-latku, rozmawiali z nim i udzielali mu wsparcia. Ich działania miały przede wszystkim zapewnić mężczyźnie poczucie bezpieczeństwa oraz umożliwić przekazanie go pod opiekę specjalistów.

W trakcie interwencji mężczyzna przyznał, że z powodu nękających go myśli rozważał wcześniej odebranie sobie życia. Informacja ta potwierdziła, że potrzebował specjalistycznej pomocy. Dzięki temu, że sam zwrócił się do patrolu, funkcjonariusze mogli odpowiednio zareagować.

Po przybyciu ratowników medycznych 46-latek został przekazany pod ich opiekę. Przed zakończeniem interwencji podziękował strażnikom miejskim za otrzymane wsparcie i pomoc. Warszawska straż miejska nie przekazała dodatkowych informacji dotyczących jego dalszego stanu zdrowia.

Zobacz wideo

Podobne artykuły