Policjanci Komendy Rejonowej Policji Warszawa II zatrzymali dwóch kierowców świadczących usługi przewozowe. W obu przypadkach przeprowadzone testy wskazały na obecność środków odurzających. Jeden z mężczyzn miał pozytywny wynik na amfetaminę, metamfetaminę i MDMA, a u drugiego wykryto kokainę. Obaj stracili prawa jazdy, a od kierowców pobrano krew do badań laboratoryjnych.
Do pierwszej kontroli doszło na terenie Wilanowa. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na samochód wykorzystywany do świadczenia usług przewozowych. Kierujący nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, dlatego policjanci zatrzymali go do kontroli.
Za kierownicą siedział 40-letni obywatel Rosji. Według policji podczas legitymowania zachowywał się nerwowo, rozglądał się, wykonywał nerwowe ruchy rękami, a jego źrenice były powiększone. Funkcjonariusze przeprowadzili badanie na obecność substancji zabronionych. Test wskazał na amfetaminę, metamfetaminę oraz MDMA.



Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy. Pobrano od niego krew, która zostanie poddana badaniom laboratoryjnym. Ich wyniki będą miały znaczenie dla dalszego postępowania.
Drugiego kierowcę świadczącego usługi przewozowe skontrolowali funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego mokotowskiej komendy. W tym przypadku badanie wykazało obecność kokainy w ślinie 21-letniego obywatela Polski. On również został zatrzymany, stracił prawo jazdy i pobrano od niego krew do dalszych badań.



Policja poinformowała, że w obu sprawach zgromadzono materiał, a postępowania zostały przekazane do prokuratury. Kluczowe będą wyniki badań laboratoryjnych. O odpowiedzialności kierowców ostatecznie zdecyduje sąd. Funkcjonariusze zapowiadają kontynuowanie kontroli ukierunkowanych na kierujących mogących znajdować się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Kodeks karny przewiduje, że osoba prowadząca pojazd mechaniczny pod wpływem środka odurzającego może zostać skazana na karę do trzech lat pozbawienia wolności. W przypadku zatrzymanych kierowców stwierdzenie, czy znajdowali się w takim stanie w rozumieniu przepisów, będzie zależało między innymi od wyników badań laboratoryjnych i dalszych ustaleń postępowania.


