Chwila nieuwagi wystarczyła, by spokojne piątkowe popołudnie na warszawskiej Woli zamieniło się w scenę dramatycznego wypadku. Na ulicy Jana Kazimierza na wysokości numeru 33, doszło do zderzenia rowerzysty z 28-letnią pieszą. Kobieta po upadku doznała ciężkich obrażeń głowy i została przetransportowana do szpitala.
Do zdarzenia doszło w piątek 10 kwietnia około godziny 16:10 na ulicy Jana Kazimierza. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 28-letnia piesza miała wejść na drogę dla rowerów wprost przed nadjeżdżającego rowerzystę. Doszło do zderzenia o dużej sile.



Najpoważniejsze obrażenia odniosła piesza. Po uderzeniu kobieta przewróciła się i doznała ciężkiego urazu głowy. Z miejsca została zabrana do szpitala. Rowerzysta nie odniósł obrażeń.



Wypadek wydarzył się w gęsto zabudowanej części Woli, na nowym osiedlu z rozbudowaną infrastrukturą rowerową. To rejon, w którym codziennie mijają się piesi, rowerzyści i użytkownicy elektrycznych jednośladów. Po tym zdarzeniu ponownie wraca pytanie o bezpieczeństwo pieszych wzdłuż ulicy Jana Kazimierza i o sposób oznaczenia miejsc, w których przecinają oni drogę dla rowerów.



Sprawa może wywołać kolejną dyskusję o organizacji ruchu w tej części dzielnicy. Mieszkańcy od dawna zwracają uwagę, że w otoczeniu gęstej zabudowy mieszkaniowej, zamieszkiwanej przez wiele rodzin z dziećmi, punkty przecięcia ciągów pieszych i rowerowych powinny być czytelne i jednoznacznie oznaczone. Piątkowy wypadek pokazuje, jak poważne mogą być skutki jednego błędu w takim miejscu.



