W środę 14 stycznia około godziny 9:20 na trasie S8 na wysokości Nadarzyna, w kierunku Warszawy, doszło do zderzenia dwóch pojazdów, które na blisko dwie godziny poważnie ograniczyło przepustowość trasy.
Z ustaleń wynika, że kierujący Dodge’em RAM-em z przyczepą, na której przewożony był Mercedes, jadąc środkowym pasem ruchu stracił panowanie nad zestawem. Pojazd wpadł w poślizg, a zestaw „złamał się” i zjechał na prawy pas.



Prawym pasem poruszała się osobowa Skoda, która uderzyła w przyczepę. Kierującej Skodą kobiecie nic się nie stało.



Na miejsce wezwano policję. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja, a kierujący Dodge’em został ukarany mandatem karnym za niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze.



Mimo że była to kolizja, rozczepienie pojazdów i usunięcie utrudnienia było możliwe dopiero przed godziną 11. Do tego czasu dwa pasy trasy S8 pozostawały zablokowane, a przejazd odbywał się wyłącznie jednym pasem, co spowodowało bardzo duże utrudnienia w kierunku wjazdowym do Warszawy.



