Niskie temperatury mogą stanowić zagrożenie dla osób w kryzysie bezdomności, starszych oraz samotnie mieszkających. Nieodpowiednie dogrzewanie pomieszczeń, może doprowadzić do powstania pożaru lub zatrucia tlenkiem węgla. W poniedziałkowym pożarze domku działkowego na Targówku, na całe szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Jednak życie mężczyzny, który był w środku, było zagrożone. Opinia biegłego z zakresu pożarnictwa pozwoli ustalić, jakie były faktyczne przyczyny tego pożaru.
W poniedziałek, około 14.30 do policjantów z Targówka dotarła informacja o pożarze drewnianego domku letniskowego przy ul. Janowieckiej. Na miejscu okazało się, że właściciel w porę opuścił obiekt, nie doznając żadnych obrażeń. Interweniowały dwa zastępy straży pożarnej.
Policjanci ustalili w rozmowie z mężczyzną, że po powrocie z pracy rozpalił w tzw. “kozie”, po czym zasnął. Gdy się obudził, zobaczył jedną ze ścian objętą ogniem. Uciekając z domku, zabrał ze sobą jedną z dwóch butli gazowych, które tam przechowywał. Samodzielnie próbował śniegiem ugasić pożar, jednak bezskutecznie. Dach budynku w całości był już objęty ogniem. W wyniku tego pożaru, jedno z pomieszczeń doszczętnie spłonęło, drugie było częściowo nadpalone.


Gdy policjanci sprawdzili trzeźwość mężczyzny, okazało się, że miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Wczoraj technik kryminalistyki wykonał oględziny miejca zdarzenia z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Opinia wydana przez tego biegłego wskaże, co było faktyczną przyczyną pożaru.
Niskie temperatury i różne metody dogrzewania pomieszczeń, niosą ze sobą ryzyko powstania pożaru lub zatrucia tlenkiem węgla. Skutki mogą być tragiczne, szczególnie wtedy, kiedy nie jesteśmy świadomi zagrożenia, ze względu na spożyty alkohol.
KRP VI – Białołęka, Praga Północ, Targówek



