W sobotę 28 marca około godziny 22 przy ulicy Lazurowej na warszawskim Bemowie doszło do pożaru mieszkania na ostatnim piętrze budynku wielorodzinnego. Ogień objął jedno z pomieszczeń na 3. piętrze, a z lokalu wydobywał się gęsty czarny dym, który rozprzestrzenił się także na klatkę schodową.
Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej działania były utrudnione z powodu nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów, które ograniczały dojazd pod budynek. Strażacy zastali zadymienie mieszkania i części wspólnych obiektu.
Jak wynika z przekazanych informacji, ogniem objęty był jeden z pokoi w mieszkaniu. Strażacy podali jeden prąd wody w natarciu bezpośrednio na palące się pomieszczenie. Dzięki podjętym działaniom pożar został ugaszony, jednak w lokalu doszło do poważnych zniszczeń.













Jeszcze przed przybyciem służb z mieszkania ewakuowała się właścicielka. W trakcie akcji gaśniczej strażacy znaleźli w lokalu psa i kota bez funkcji życiowych. Zwierzęta zostały wyniesione z mieszkania, a strażacy rozpoczęli resuscytację z użyciem tlenoterapii. Pies odzyskał oddech i został przekazany właścicielce, która natychmiast udała się z nim do weterynarza. Kota nie udało się uratować.
W wyniku pożaru spaleniu uległy meble znajdujące się w salonie. W mieszkaniu popękały również okna, a całe wnętrze zostało silnie okopcone. Działania służb trwały do północy.
Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej, w tym grupa operacyjna miasta, a także zespół ratownictwa medycznego, pogotowie gazowe, pogotowie energetyczne oraz policja. Przyczyny pożaru nie zostały dotąd ustalone.



