Strażnicy miejscy wzięli udział w akcji resuscytacyjnej około 60-letniego mężczyzny. Po użyciu defibrylatora AED funkcje życiowe zostały przywrócone, a ratowanego zabrało pogotowie.
5 kwietnia około godziny 14, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego patrolowali rejon Pragi-Południe. W pewnym momencie przy ulicy Makowskiej zauważyli mężczyznę pochylonego nad leżącą na trawniku osobą. Wokół nich gromadzili się ludzie. Funkcjonariusze natychmiast podbiegli zapytać, co się dzieje, zabierając z radiowozu defibrylator AED. Przeczucie ich nie myliło. Na ziemi leżał około 60-letni mężczyzna, który najprawdopodobniej stracił przytomność w czasie jazdy rowerem. Poszkodowany nie oddychał, a pochylający się nad nim człowiek, prowadził masaż serca. Strażnicy udrożnili drogi oddechowe leżącego, podłączyli defibrylator i uruchomili urządzenie.

– Akcja ratownicza była utrudniona, ze względu na tłoczących się wokół ludzi – relacjonuje jeden ze strażników, biorących udział w interwencji. – Komend defibrylatora niemal nie było słychać, a musieliśmy też zadbać, by w czasie wyładowania, żadna z otaczających nas osób nie doznała porażenia prądem. Obserwując poszkodowanego strażnicy prowadzili masaż serca mężczyzny aż do przyjazdu pogotowia ratunkowego. Ratownicy przejęli czynności ratunkowe, a po paru minutach zabrali poszkodowanego go do szpitala. Człowiekiem, który jako pierwszy podjął się ratowania nieprzytomnego był przejeżdżający obok taksówkarz. Ponieważ ma uprawnienia ratownicze, ruszył na pomoc rowerzyście.
W straży miejskiej takie uprawnienia posiada już ponad 150 funkcjonariuszy, a wszyscy strażnicy przechodzą regularne szkolenia z pierwszej pomocy przedmedycznej. Dzięki realizacji projektu z budżetu obywatelskiego, większość wyjeżdżających w teren radiowozów jest też wyposażona w defibrylatory AED, które zdecydowanie podnoszą skuteczność akcji resuscytacyjnej w sytuacji zatrzymania krążenia.
Straż Miejska Warszawa



