Reforma czy szukanie oszczędności? SGGW łączy wydziały, pośród studentów rosną obawy

Interwencje

Oficjalnie władze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego tłumaczą wejście w życie nowego Regulaminu Organizacyjnego chęcią integracji potencjału naukowego i dydaktycznego. Wśród społeczności akademickiej coraz głośniej mówi się jednak o ekonomicznych przesłankach tej decyzji. Konsolidacja 14 wydziałów i 16 instytutów w 8 dużych jednostek budzi obawy, że głównym celem zmian są cięcia budżetowe oraz redukcja etatów.

Łączenie zróżnicowanych dziedzin – od rolnictwa i ogrodnictwa, przez hodowlę zwierząt, po technologię żywności – pod szyldem nowego Wydziału Biogospodarki i Systemów Żywnościowych oznacza bezpośrednią redukcję stanowisk kierowniczych oraz połączenie dotychczasowych dziekanatów. Mniejsza liczba dziekanów i prodziekanów przekłada się bezpośrednio na spadek wydatków operacyjnych uczelni.

Studenci wskazują jednak na natychmiastowe skutki uboczne tej reorganizacji: wydłużone kolejki, organizacyjny chaos i niepewność wywołaną zmianami nazw kierunków na dyplomach. Przedstawiciele środowiska studenckiego podkreślają, że dotychczasowy, mniejszy model wydziałowy ułatwiał indywidualne podejście do spraw akademickich. Zastąpienie go rozbudowanymi strukturami rodzi pytania o to, czy priorytetem reformy jest jakość kształcenia, czy bilansowanie budżetu uczelni.

Eksperci rynku szkolnictwa wyższego zwracają jednak uwagę, że za decyzją władz SGGW mogą stać znacznie głębsze, systemowe przesłanki, sięgające reformy z 2018 roku (tzw. Ustawy 2.0 Jarosława Gowina). Wówczas wymuszono na uczelniach rozdzielenie nauki (instytuty) od dydaktyki (wydziały/dziekanaty). W praktyce na wielu uniwersytetach doprowadziło to do paraliżu decyzyjnego, stworzenia sztucznej dwuwładzy (dyrektor instytutu vs dziekan) oraz rozrostu biurokracji. Dzisiejsza konsolidacja na SGGW to w dużej mierze próba odkręcenia tamtych nietrafionych rozwiązań.

Może tu chodzić również o twardą walkę o przetrwanie naukowe i punkty w ministerialnej ewaluacji. Połączenie nauki i dydaktyki pod jednym szyldem likwiduje dwuwładzę, przywraca sprawne kierownictwo i wyraźnie skraca ścieżki decyzyjne. Jednocześnie skonsolidowane wydziały dysponują większym potencjałem naukowym, co ułatwia gromadzenie dorobku niezbędnego do uzyskania najwyższych kategorii A lub A+. Dla uczelni to kwestia kluczowa – rozproszonym, mniejszym jednostkom groził spadek do kategorii B lub C, a w konsekwencji drastyczne obcięcie subwencji z budżetu państwa. 

Pytanie o intencje reformy pozostaje otwarte: choć dla władz SGGW konsolidacja może być jedyną drogą na wyprostowanie przepisów i obronę pozycji naukowej, studenci i pracownicy mogą odczuć przede wszystkim bolesne skutki okresu przejściowego.

Zobacz wideo

Podobne artykuły